Raport, zwykle publikowany na początku kadencji administracji, stanowi podstawę do planowania budżetów obronnych oraz pozwala ocenić kierunki strategiczne Waszyngtonu. Tym razem Pentagon ogranicza się do mniej formalnych konsultacji, uznając, że wystarczających wskazówek dostarczają już istniejące dokumenty strategiczne.
Brak raportu wywołuje sprzeciw po obu stronach amerykańskiej sceny politycznej. Senatorowie odpowiedzialni za politykę obronną podkreślają, że bez tego dokumentu trudniej przygotować ustawę budżetową dla armii.
Czytaj więcej
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oraz szef MSZ Iranu Abbas Araghchi zostali tymczasowo usunięci z amerykańskiej i izra...
Pentagon nie poinformuje o strategicznych planach wojskowych
Republikanin Jim Banks mówi wprost: „To z pewnością nie pomaga naszej pracy”. Jeszcze ostrzej wypowiada się demokrata Jack Reed, który ocenia, że decyzja „pokazuje brak planu”.
Kongresmeni wskazują również na problem systemowy: administracja coraz częściej informuje o działaniach wojskowych post factum – jak w przypadku operacji na Karaibach czy ataków na Iran.
Jeszcze większe obawy pojawiają się w Europie. Dla państw NATO dokument był kluczowym narzędziem planowania, szczególnie w kontekście obecności wojsk USA na kontynencie. – Najważniejsze jest dla nas przewidywalność – podkreśla w rozmowie z Politico jeden z przedstawicieli NATO. Brak jasnych deklaracji zwiększa napięcie wśród rządów i planistów wojskowych, którzy muszą przygotowywać się na różne scenariusze.
Czytaj więcej
Kraje europejskie nie otrzymały od administracji Donalda Trumpa żadnych konkretnych próśb o pomoc w rejonie Bliskiego Wschodu ze strony Stanów Zjed...
Niepokój pogłębiła wcześniejsza decyzja o niewysłaniu rotacyjnej brygady do Rumunii. Dla wielu sojuszników był to sygnał, że polityka USA może zmieniać się nagle i bez konsultacji.
Szczególnie wrażliwa jest sytuacja Niemiec, gdzie stacjonuje największy kontyngent amerykański w Europie. Berlin dopuszcza stopniowe zmniejszanie obecności USA, ale podkreśla konieczność ścisłej koordynacji.
Problem w tym, że zdaniem dyplomatów NATO konsultacje praktycznie ustały po ubiegłorocznej wizycie ministra obrony Borisa Pistoriusa w Waszyngtonie.
Czytaj więcej
Wysoki rangą irański urzędnik przekazał agencji Reutera, że Iran „nadal analizuje” propozycję Stanów Zjednoczonych dotyczącą zakończenia konfliktu...
Strategia czy improwizacja USA? W tle rywalizacja z Chinami
Pentagon broni swojej decyzji, wskazując na realizację Narodowej Strategii Obrony i przesunięcie uwagi na zachodnią półkulę oraz rywalizację z Chinami.
Sekretarz obrony Pete Hegseth podkreśla, że przyszłe rozmieszczenie sił będzie wynikać przede wszystkim z interesów bezpieczeństwa USA, choć współpraca z sojusznikami pozostaje ważna.
Niektórzy analitycy zauważają, że formalne raporty i tak szybko się dezaktualizują. Przykładem jest dokument z 2021 roku który zaledwie trzy miesiące później stracił aktualność po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
Czytaj więcej
Pocisk manewrujący BGM-109 Tomahawk od dekad uchodzi za symbol amerykańskiej dominacji militarnej. Zdolny do precyzyjnego uderzenia z odległości ty...
Mimo to brak oficjalnego dokumentu zwiększa ryzyko nieprzewidywalnych decyzji. Sojusznicy obawiają się, że mogą zostać zaskoczeni nagłymi zmianami w rozmieszczeniu wojsk lub priorytetach USA.
Dodatkowym zabezpieczeniem pozostaje amerykańska ustawa budżetowa, która ogranicza możliwość redukcji liczby żołnierzy w Europie poniżej 76 tys. na dłużej niż 45 dni. To jednak rozwiązanie tymczasowe.
Demokraci w Kongresie zarzucają administracji brak przejrzystości i utrudnianie nadzoru nad polityką obronną. – Ta administracja jest tak nieprzejrzysta, że trudno realizować funkcję kontrolną – mówi senator Jeanne Shaheen. – Społeczeństwo ma prawo wiedzieć, jaka jest strategia państwa – dodaje.