Pezeszkian zapewnił, że Iran nie żywi wrogości do sąsiadów. Wyjaśnił, że dotychczasowe ataki na kraje wynikały „z błędnej komunikacji we władzach irańskich”.
– Uważam, że konieczne jest przeproszenie krajów sąsiednich, które zostały zaatakowane. Nie zamierzamy najeżdżać krajów sąsiednich – powiedział irański prezydent. Poinformował, że tymczasowe kierownictwo nakazało siłom zbrojnym, by od tej pory nie atakowały krajów sąsiednich, chyba że irańskie siły zostaną zaatakowane z ich terytorium jako pierwsze.
Krótko przed tym przemówieniem Iran ponownie wystrzelił pociski w kierunku Bahrajnu, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich – zauważa agencja AP.
Czytaj więcej
Czas na interwencję był wtedy, gdy tysiące Irańczyków wyszły na ulice. Po wymordowaniu 10 tysięcy ludzi, którzy chcieli zmian, raczej nie uda się i...
Wpis Donalda Trumpa i ostre słowa Masuda Pezeszkiana do Amerykanów
W oświadczeniu Pezeszkian powiedział też, że wysunięte przez Stany Zjednoczone żądanie bezwarunkowej kapitulacji Iranu jest „marzeniem, które powinni zabrać ze sobą do grobu”.