Reklama

Gen. Roman Polko ostro o operacji USA i Izraela w Iranie. „Beczka prochu o coraz większym zasięgu”

Czas na interwencję był wtedy, gdy tysiące Irańczyków wyszły na ulice. Po wymordowaniu 10 tysięcy ludzi, którzy chcieli zmian, raczej nie uda się ich skłonić do kolejnego buntu - uważa gen. Roman Polko. Jednak zdaniem byłego dowódcy jednostki GROM, USA za kilka tygodni ogłoszą sukces operacji.
Zbombardowany posterunek policji w Teheranie

Zbombardowany posterunek policji w Teheranie

Foto: Reuters

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie obawy generała Polko budzi operacja USA i Izraela wobec Iranu?
  • Dlaczego generał uważa, że operacja nie została odpowiednio zaplanowana?
  • Jakie cele, zdaniem Polki, stawia przed sobą Izrael w tej operacji?
  • Jakie ryzyka związane z odwetowymi działaniami Iranu dostrzega były dowódca GROM-u?

Zmasowana operacja wojskowa USA i Izraela przeciwko Iranowi trwa już siódmy dzień. Noc z czwartku na piątek 5-6 marca była jak dotąd najcięższą dla mieszkańców stolicy Iranu- Izrael przeprowadził kolejną falę ataków na Teheran. 

Wcześniej połączone uderzenia lotnicze i rakietowe na Teheran, Isfahan oraz kluczowe instalacje wojskowe doprowadziły do paraliżu irańskiej obrony powietrznej i śmierci najwyższego przywódcy, ajatollaha Alego Chameneiego. W odpowiedzi Teheran przeprowadził serię ataków odwetowych na Tel Awiw i bazy amerykańskie w regionie, a także ogłosił blokadę Cieśniny Ormuz, co wywołało skok cen ropy i destabilizację globalnych rynków.

Podczas gdy administracja Donalda Trumpa zapowiada kontynuację działań, konflikt rozlewa się na państwa ościenne. W środę Amerykanie zatopili irańską fregatę u wybrzeży Sri Lanki, a w czwartek dwa irańskie drony spadły na terytorium Azerbejdżanu

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ile potrwa operacja w Iranie? W dokumentach padł termin dużo dłuższy niż ten, o którym mówił Donald Trump

– Stany Zjednoczone powinny się już nauczyć z Afganistanu i z Iraku, że jeżeli planuje się operację, to trzeba planować cel końcowy. Tego celu od początku nie widziałem – jak ta operacja ma być realizowana, do czego ma doprowadzić, bo przecież nie do zmiany władzy, skoro jest realizowana w taki sposób, że nie przewiduje się, ani nawet nie wspiera się jakichś lokalnych sił, które prowadziłyby ofensywę lądową – ocenił w programie „Onet Rano” gen. Roman Polko. Jego zdaniem niewłaściwie wybrany został również czas przeprowadzenia operacji. – Wtedy, kiedy ludzie wyszli na ulice w grudniu, styczniu, było „momentum”, kiedy można było wejść, uderzyć i rzeczywiście być może udałoby się coś zmienić. Teraz, po wymordowaniu 10 tysięcy Irańczyków, którzy chcieli zmian, raczej nie uda się ich nakłonić do kolejnego buntu – zauważył. 

Zdaniem byłego dowódcy GROM-u amerykańsko-izraelska operacja „jest zaplanowana, ale przez premiera Beniamina Netanjahu”. – Bo to, co jest w interesie Izraela, to osłabienie, takie „strzyżenie trawy”, czyli niszczenie potencjału wrogich państw dookoła. I chodzi tutaj tak naprawdę nawet nie o program nuklearny Iranu, bo tutaj ajatollahowie byli skłonni do tego, żeby od niego odstąpić, tylko o zniszczenie zdolności rakietowych, zdolności prowadzenia działań bojowych, potencjału zbrojnego Iranu – tłumaczył. 

Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie

Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie

Foto: PAP

Gen. Roman Polko o blokadzie ropy: Iran jeszcze nie dokonał najgorszego

Generał przyznał, że „na pewno ten reżim warto obalić”, ale – jak wskazał – „należy to robić w taki sposób, aby było jak najmniej krwi i żeby nie zdestabilizować całego regionu”. Według Polki odwetowe ataki Teheranu w regionie to „akt zemsty”. – Ponieważ Iran nie może sięgnąć Stanów Zjednoczonych, to morduje wszystkich, którzy są w dobrych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, przeprowadzając uderzenia nie tylko na bazy wojskowe, ale też nawet na obiekty turystyczne w Dubaju – mówił. 

– To jest zachowanie takiego szczura, który zapędzony pod ścianę odgryza się, nie patrząc na to, w kogo uderza. Tak naprawdę Iran jeszcze nie dokonał najgorszego, czego może dokonać – zatopienia paru tankowców, w Cieśninie Ormuz i wówczas czy ktokolwiek będzie chciał, czy nie chciał, to i tak ruch będzie zablokowany – powiedział emerytowany wojskowy. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Cztery punkty kluczowe dla rozwoju ataku na Iran. Co przyniesie operacja Epicka Furia?

– Konieczne jest przede wszystkim strategiczne myślenie i przewidywanie, co jest za horyzontem, jakieś planowanie tego typu działań, przewidywanie skutków. Dobrze byłoby, gdyby fachowcy to planowali, żeby to nie było na zasadzie: ano zrobimy tak, zobaczymy później, co dalej będzie – argumentował. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż USA za kilka tygodni ogłoszą sukces operacji, tymczasem „w praktyce nic się nie zmienia”.

– Sukces był ogłoszony już w czerwcu ubiegłego roku. „Mission accomplished” – prawie jak prezydent Bush w 2003 r. „Zniszczyliśmy irański potencjał nuklearny”, a pół roku później dowiadujemy się, że znów Amerykanie ten potencjał nuklearny niszczą. Kluczowe jest planowanie, działanie, bo ta beczka prochu, na której siedzimy, ma coraz większy zasięg. Żyjemy w globalnym świecie i to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, oddziałuje też na to, co się dzieje w naszym regionie – podsumował gen. Roman Polko. 

Konflikty zbrojne
Donald Trump chce bezwarunkowej kapitulacji Iranu
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Konflikty zbrojne
Przedsiębiorca ugrzązł w Dubaju. Mówi „Rzeczpospolitej”: Nikt się nami nie przejmuje
Konflikty zbrojne
Nowe doniesienia o ataku na szkołę dla dziewcząt w Iranie. Amerykanie się pomylili?
Konflikty zbrojne
Trump: Muszę mieć wpływ na wybór następcy Chameneiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama