Podczas konferencji prasowej w Białym Domu prezydent USA zaznaczył jednak, że sytuacja może się radykalnie zmienić w ciągu najbliższych dni.

„Ostateczne ultimatum" i znikająca szansa na dialog

Słowa Trumpa to kolejny sygnał, że Biały Dom rozważa wsparcie militarne dla Izraela w jego konflikcie z Iranem. Wcześniej prezydent wezwał mieszkańców Teheranu do opuszczenia miasta, a w serii wpisów w mediach społecznościowych ostrzegł Iran, by zawarł porozumienie nuklearne z USA,  „zanim będzie za późno".

— Dałem Iranowi ostateczne ultimatum — oświadczył Trump, odmawiając jednak ujawnienia jego treści. Jednocześnie zasugerował, że jego cierpliwość się kończy: — Jest ogromna różnica między sytuacją sprzed tygodnia a dzisiejszą.

Prezydent twierdził, że to Iran zaproponował rozmowy w Białym Domu, aby mógł w nich osobiście uczestniczyć. Dotychczas negocjacje prowadził specjalny wysłannik Steve Witkoff.

Czytaj więcej

Ali Chamenei reaguje na groźby? Zrzekł się części władzy

Ostra reakcja Iranu:  „Nie ugniemy się przed groźbami"

Teheran natychmiast zdementował doniesienia o chęci rokowań. W oświadczeniu opublikowanym przez irańską misję przy ONZ napisano:  „Nikt z naszego rządu nie błagał o łaskę u bram Białego Domu".

Czytaj więcej

Minister obrony Izraela grozi przywódcy duchowemu Iranu. Zapowiada kolejne ataki

— Iran NIE negocjuje pod przymusem, NIE zaakceptuje pokoju pod groźbami i z pewnością NIE będzie rozmawiał z byłym podżegaczem wojennym, który desperacko szuka znaczenia. Na każdą groźbę odpowiemy kontrgroźbą, na każde działanie – reakcją — głosiło stanowisko.

Rząd Iranu potępił również osobiste ataki Trumpa pod adresem najwyższego przywódcy kraju.