Reklama

Aleksander Łukaszenko szykuje się do wojny? Ukraina ostrzega dyktatora

Władze w Kijowie apelują do reżimu w Mińsku o „niepopełnianie tragicznych błędów” i wycofanie wojsk. – Pułk Kalinowskiego marzy o wyzwoleniu Białorusi – komentuje „Rzeczpospolitej” jeden z białoruskich ochotników nad Dnieprem.
– Myślę, że Łukaszence nie wolno ufać. Ale Łukaszenko też zawsze balansuje. Z jednej strony demonstr

– Myślę, że Łukaszence nie wolno ufać. Ale Łukaszenko też zawsze balansuje. Z jednej strony demonstruje lojalność wobec Putina, a z drugiej nie chce się angażować w wielki konflikt zbrojny – mówi „Rzeczpospolitej” Witalij Portnikow, czołowy ukraiński politolog.

Foto: Sputnik/Mikhail Metzel/Pool via REUTERS

Powołując się na dane wywiadu, ukraińskie MSZ poinformowało ostatnio, że Białoruś skoncentrowała przy granicy z Ukrainą „znaczącą ilość żołnierzy Sił Operacji Specjalnych, uzbrojenia i sprzętu wojskowego”. Chodzi m. in. o czołgi, artylerię i systemy obrony przeciwlotniczej. Ale nie tylko. Z informacji tych wynika, że pojawili się tam również najemnicy niegdyś pracujący dla grupy Wagnera. Część z nich przerzucono na Białoruś (i zintegrowano z siłami zbrojnymi Łukaszenki) po nieudanym ubiegłorocznym buncie Jewgienija Prigożyna w Rosji. Aleksander Łukaszenko, jak twierdzi ukraiński resort dyplomacji, miał rozmieścić siły na odcinku granicy tuż przy strefie czarnobylskiej. To m.in. w tym miejscu rosyjscy żołnierze wdarli się na terytorium Ukrainy 24 lutego 2022 roku i okupowali teren elektrowni.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama