Reklama

Tadżycki opozycjonista: Modlę się, żeby nie było żadnych ataków w Polsce

Zawsze, jak słyszę o jakimś zamachu terrorystycznym, to zaczynam się modlić, żeby sprawcami nie byli muzułmanie, a jak są, to by nie byli Tadżykami - mówi Muhamadjon Kabirow, tadżycki dziennikarz, obrońca praw człowieka, mieszkający w Polsce.
Centrum Crocus City Hall pod Moswą po zamachu i pożarze

Centrum Crocus City Hall pod Moswą po zamachu i pożarze

Foto: EPA/MAXIM SHIPENKOV

Co pan pomyślał, gdy usłyszał pan, że podejrzanymi o dokonanie w ostatni piątek zamachu terrorystycznego pod Moskwą są pana rodacy, Tadżycy, na dodatek związani z tzw. Państwem Islamskim?

Zawsze, jak słyszę o jakimś zamachu terrorystycznym, to zaczynam się modlić, żeby sprawcami nie byli muzułmanie, a jak są, to by nie byli Tadżykami. Dyktatorski reżim w Tadżykistanie i jego polityka antyterrorystyczna doprowadziły do tego, że niestety coraz częściej terrorystami okazują się Tadżycy. Tak było w Iranie, w Turcji, teraz w Rosji.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama