Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W związku z atakami na obwód biełgorodzki Rosjanie ograniczają wjazd do sie...
Generał Skrzypczak, były wiceminister obrony oraz były dowódca wojsk lądowych, komentował głośną sprawę przyznanie przez KE polskim firmom zaledwie 2 mln euro na produkcję amunicji. Szef BBN Jacek Siewiera wskazał, że wina leży w błędach technicznych strony polskiej przy składaniu wniosków, ale także „oszczędnej” kwoty, jaką Unia przeznaczyła na ten cel.
- Doszło do popełnienia błędów technicznych, składając wniosek na 11 mln euro, powiedzmy delikatnie, w niepełnym kształcie i suboptymalnie przygotowany, wglądu w niego nie ma, jest niejawny, trudno się spodziewać sukcesu — mówił Siewiera.
Generał Waldemar Skrzypczak wskazuje, gdzie leży polski problem z amunicją
Były dowódca wojsk lądowych zauważył, że awantura o pieniądze na amunicję ma charakter czysto polityczny, bo nawet gdyby Polska otrzymał większe finanse na ten cel, prawda jest taka, że nie ma fizycznej zdolności produkowania amunicji. Dlatego dotacja, jaką otrzyma z UE, zostanie przeznaczona na zakup komponentów do jej produkcji.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda powiedział w wywiadzie dla CNBC, że NATO musi pilnie zwiększyć swoje wydatki na obronę, aby nie stało się kolejnym celem ro...
- Za to się linii produkcyjnych i fabryki nie postawi — stwierdził generał.
Ocenił, że Polska, kraj przyfrontowy, jest „ewenementem na skalę światową” - ma możliwość produkowania zaledwie znikomej ilości amunicji, i to z kupionych za granicą podzespołów i komponentów.
Generał zaznaczył, że celem UE jest dostarczenie broni walczącej Ukrainie. Tymczasem, aby zaspokoić potrzeby kraju, który zużywa 15 tys. sztuk amunicji dziennie, musimy mieć produkcję, która będzie dawała nam około 30-40 tys. sztuk amunicji miesięcznie. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę czarne scenariusze, ze amunicja będzie tez potrzebna Polsce.
Generał Waldemar Skrzypczak alarmuje: Naprawdę nie mamy już czasu
Skrzypczak zgodził się z szefem BBN, który uważa, że za trzy lata może dojść do naprawdę groźnej dla Polski i Europy sytuacji. Dlatego apeluje, żeby „już teraz, natychmiast”, podjąć konkretne działania, które pozwolą na uruchomienie w ciągu trzech miesięcy programu produkcji amunicji, pod nadzorem premiera.
Czytaj więcej
Josep Borrell w czasie spotkania z dziennikarzami w Waszyngtonie ostrzegał, że najbliższe miesiące zadecydują o tym, jak zakończy się wojna Rosji z...
- Tu trzeba naprawdę twardej ręki, a premier taką ma. Nie możemy tego programu oddawać pod skrzydła Polskiej Grupy Zbrojeniowej, bo ona sobie z tym nie poradzi, co udowodniła, chociażby podczas składania wniosków o dofinansowanie przez unię zdolności spółek do produkcji amunicji — mówił generał.
Dodał, że musiałaby to być rządowa agenda, do której trafiliby " fachowcy z przemysłu, wojska i nauki". Jako pierwsza powinna powstać - jedna lub dwie — fabryki produkcji celulozy niezbędnej do produkcji prochu. Warunek jest podstawowy:
- Koniec pustych dyskusji, koniec kombinowania. Teraz jest czas decyzji. Ufam, że politycy wiedzą, że zegar tyka — mówił gen.Skrzypczak - Mam nadzieję, że nie skuszą się na propozycje, tych, którzy stoją dziś w kolejce po pieniądze podatników i mówią, że zbudują fabrykę prochu za pięć lat. Nas fabryka prochu za pięć lat nie interesuje!