Reklama

Państwa G7 zapewniają: Ukraina może liczyć na wsparcie. Jak długo?

Po wirtualnym spotkaniu w druga rocznicę rosyjskiej napaści na Ukrainę, państwa G7 wydały wspólne oświadczenie, w którym zapewniają o "niewzruszonym wsparciu" i żądają od Rosji wyjaśnień w sprawie śmierci Aleksieja Nawalnego.
Od lewej: premier Belgii Alexander De Croo, premier Włoch Giorgia Meloni, premier Kanady justin Trud

Od lewej: premier Belgii Alexander De Croo, premier Włoch Giorgia Meloni, premier Kanady justin Trudeau, szefowa KE Ursula von der Leyen i prezydent Wołodymyr Zełenski

Foto: PAP/EPA

amk

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 731

Naradę liderów państw G7 w formie wideokonferencji koordynowała obecna w Kijowie Giorgia Meloni, premier Włoch, kraju sprawującego przewodnictwo w G7. Obecni byli także przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, premier Kanady Justin Trudeau i zaproszony do uczestniczenia w obradach prezydent Zełenski.

Zdalnie łączyli się z Kijowem prezydent USA Joe Biden, premierzy Japonii i Wielkiej Brytanii, Fumio Kishida i Rishi Sunak,  kanclerz Niemiec Olaf Scholz i oddelegowany na obrady szef francuskiego MSZ Stéphane Séjourné.

Po obradach przywódcy wydali wspólne oświadczenie.

Druga rocznica rosyjskiej napaści. Oświadczenie liderów G7: Kijów może liczyć na wsparcie

Liderzy G7 zapewniają w nim, że Kijów może liczyć na ich wsparcie „tak długo, jak będzie konieczne”, aby pokonać Władimira Putina.

Reklama
Reklama

„Jesteśmy przekonani, że możemy zapewnić narodowi Ukrainy zwycięstwo w walce o swoją przyszłość i pomóc w budowaniu wszechstronnego, sprawiedliwego i trwałego pokoju” – czytamy w oświadczeniu.

Państwa G7 zapewniły, że będą nadal wspierać prawo Ukrainy do samoobrony i podkreśliły "zaangażowanie na rzecz jej długoterminowego bezpieczeństwa”. Część tego wsparcia będzie obejmowała pomoc Ukrainie w zaspokojeniu jej „pilnych potrzeb finansowych” i dalsze pogarszanie źródeł dochodów Rosji.

Kraje G7 wezwały też rząd Rosji do pełnego wyjaśnienia okoliczności śmierci lidera opozycji Aleksieja Nawalnego, który zmarł w zeszłym tygodniu w więzieniu w niejasnych okolicznościach.

„Gdy Ukraina wkracza w trzeci rok tej bezlitosnej wojny, jej rząd i obywatele mogą liczyć na wsparcie G7 tak długo, jak będzie to konieczne” – kończy się oświadczenie.

Zełenski dziękuje przywódcom G7. Ten straszny dzień 24 lutego nie pozbawił Ukrainy normalnej przyszłości.

"Proszę pamiętać, że imperialne ambicje i rewanżyzm znikają dopiero wraz z porażką tych, którzy są nimi zarażeni, a to zawsze otwiera przestrzeń dla prawdziwego bezpieczeństwa i rozwoju demokracji. Słyszymy w tym momencie: Historia patrzy. I to jest absolutnie prawda" - napisał Zełenski na Telegramie.

Reklama
Reklama

Dodał, że przywódcy doskonale wiedzą, czego Ukraina potrzebuje, aby chronić swoje niebo i wzmocnić  wojska na ziemi, a także wiedzą, jakiego wsparcia potrzebuje, aby nadal odnosić sukcesy na morzu. "I zdają sobie sprawę, że potrzebujemy tego wszystkiego na czas. Polegamy na nich" - napisał prezydent.

Zakończył swoje przesłanie stwierdzeniem, że "kiedy wiodące demokracje świata są naprawdę zdeterminowane, ta determinacja przezwycięży wszystkie wyzwania".

Konflikty zbrojne
USA poczekają aż Izrael zaatakuje Iran?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
„Zostały nam tylko radia, kable i gołębie”. Podsłuchane rozmowy Rosjan świadczą o chaosie
Konflikty zbrojne
Ukraińcy znaleźli sposób, jak zemścić się na Rosjanach. 300-tysięczne miasto zamarza
Konflikty zbrojne
Gen. Roman Polko: Rosja przegrywa na froncie, ale Trump ją wzmacnia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama