- W tym roku, następnym roku, możliwość lub prawdopodobieństwo wojny między Rosją a NATO jest skrajnie niska, ekstremalnie niska — powiedział generał Rupšys.
Litewski generał zaprzecza słowom litewskiego ministra spraw zagranicznych
Litewski generał zgodził się, że warunki mogą się zmienić, ale „obecnie rosyjskie siły z Zachodniego Okręgu Wojskowego są w pełni zaangażowane na Ukrainie i nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia”.
Wypowiedź gen. Rupšysa jest znacznie ostrożniejsza niż wypowiedź szefa MSZ Litwy, Gabrieliusa Landsbergisa, który w środę przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych państw UE mówił, że wojna między Rosją a NATO jest "prawdopodobną możliwością".
Czytaj więcej
Minister obrony Litwy Arvydas Anusauskas poinformował, że jego kraj zdecydował się rozpocząć negocjacje ws. zakupu czołgów Leopard 2 od Niemiec.
- Kiedy musimy omawiać kwestie wojskowe z osobami, które tak naprawdę nie mają kwalifikacji do udzielania porad wojskowych, dochodzi do pewnego zamieszania - tak skomentował ten dwugłos gen. Rupšys.
Samolot z prezydentem Władimirem Putinem przeleciał w czwartek nad Morzem Bałtyckim po raz pierwszy odkąd do NATO dołączyła Finlandia. Putin odwiedził obwód królewiecki
- Dla wszystkich byłoby dobrze, gdyby wykonywali swoje zadania w całym procesie decyzyjnym — podkreślił generał.
Głównodowodzący litewskiej armii popiera plany sformowania brygady, która byłaby uzbrojona w czołgi
Jednocześnie gen. Rupšys pochwalił przygotowania Litwy do potencjalnego konfliktu zbrojnego i wezwał do szybkich działań na rzecz powołania brygady wyposażonej w bojowe wozy piechoty i czołgi. Dotychczas Litwa nie dysponowała czołgami, ale ostatnio pojawiły się doniesienia, że Litwa zamierza zakupić czołgi Leopard 2 i sformować batalion pancerny.
W czwartek samolot z prezydentem Władimirem Putinem przeleciał nad Morzem Bałtyckim po raz pierwszy odkąd do NATO dołączyła Finlandia. Putin odwiedził obwód królewiecki — rosyjską enklawę otoczoną przez państwa NATO, która mogłaby być rosyjskim przyczółkiem w przypadku konfliktu z NATO. Z obwodu królewieckiego mógłby zostać zaatakowany tzw. przesmyk suwalski, czyli strategiczny odcinek będący jedynym miejscem styku na lądzie państw bałtyckich z pozostałymi krajami NATO (poprzez Polskę).
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, pytany o to czy wizyta Putina w obwodzie królewieckim jest jakimś sygnałem dla NATO, zaprzeczył. - Gdy prezydent odwiedza obwody Rosji, z pewnością nie próbuje wysłać żadnego komunikatu krajom NATO — powiedział Pieskow.