Gen. Waldemar Skrzypczak: Nie potrafimy zrobić nic, co mogłoby Kreml zaboleć

Rosja będzie rozszerzać wachlarz zaskakujących działań hybrydowych przeciwko państwom Unii Europejskiej i NATO - uważa gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych i komentator wydarzeń na Ukrainie.

Publikacja: 08.01.2024 13:50

Gen. Waldemar Skrzypczak: Nie potrafimy zrobić nic, co mogłoby Kreml zaboleć

Foto: tv.rp.pl

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 684

„Od dwóch lat ani NATO ani UE nie mają pomysłu i strategii na przeciwdziałanie rosyjskiej wojnie hybrydowej. Jak widać, (Władimirowi) Putinowi to wystarcza, bo to on jest w hybrydowej ofensywie. Nie ma wielu zmartwień bo wie, że nie potrafimy zrobić nic, co mogłoby Kreml zaboleć albo co najmniej wystraszyć, mimo że okazji Putin do tego daje wiele. Jestem przekonany, że dostrzegając naszą zachowawczość, Moskwa będzie rozszerzać wachlarz swoich hybrydowych, zaskakujących nas pomysłów” - pisze w najnowszej analizie dla wprost.pl gen. Waldemar Skrzypczak.

Zdaniem byłego dowódcy Wojsk Lądowych „NATO i UE powinny przejść do ofensywy”. „Przede wszystkim ponownie skonsolidować się wokół Ukrainy, dotkliwie piętnując rozłamowców (Węgry i Słowację). To niemalże stan wojny, a Bruksela nie wiadomo czemu tak cierpliwie toleruje kolaborantów” - ocenia emerytowany wojskowy i zaznacza, że „być może jest to czas na polską inicjatywę”. 

Czytaj więcej

Rakiety Kim Dzong Una spadają na Ukrainę. Pokazano dowody

Według Skrzypczaka „Putin widzi jeszcze jedno”. „Europejskie armie NATO są w rozsypce i niegotowe do konfrontacji nawet w obronie Przybałtyki. Wszystkie są w trakcie reorganizacji, przeformowań, dozbrajania, czyli w trakcie realizacji wieloletnich planów ich odbudowy” - punktuje, zwracając uwagę, że proces ten zajmie jeszcze dużo czasu.

„Prezydent Wołodymyr Zełenski szturmuje w osamotnieniu sceny polityczne Europy i niestety niewiele z tego wynika. Głosy wsparcia dla Ukrainy słabną wraz z postępami armii rosyjskiej na froncie. To najgorszy z możliwych scenariusz dla walczących” - zauważa generał. W jego opinii „nie wszystko jeszcze stracone. ale trzeba dostrzec zagrożenia i odpowiednio wcześnie zareagować”. „Okienko czasowe dla Europy powoli, wobec braku inicjatyw, się zamyka. To zły prognostyk dla nas” - wieszczy gen. Waldemar Skrzypczak.

Wołodymyr Zełenski wskazał główne zadanie armii w 2024 roku

Ukraina pozbawiona pomocy wojskowej USA i Unii Europejskiej nie jest w stanie w krótkim czasie przygotować kolejnej kontrofensywy. Mimo to prezydent Zełenski zapowiedział w ostatnim czasie atakowanie Krymu.

Czytaj więcej

Ukraińska armia skrada się w stronę Krymu

Na lądzie trwają zajadłe walki – i tam, gdzie przed dwoma miesiącami: w okolicach Marjinki, Awdijiwki, i na północy frontu. Jego przebieg prawie się nie zmienia, mimo nieustających rosyjskich szturmów.

„Od dwóch lat ani NATO ani UE nie mają pomysłu i strategii na przeciwdziałanie rosyjskiej wojnie hybrydowej. Jak widać, (Władimirowi) Putinowi to wystarcza, bo to on jest w hybrydowej ofensywie. Nie ma wielu zmartwień bo wie, że nie potrafimy zrobić nic, co mogłoby Kreml zaboleć albo co najmniej wystraszyć, mimo że okazji Putin do tego daje wiele. Jestem przekonany, że dostrzegając naszą zachowawczość, Moskwa będzie rozszerzać wachlarz swoich hybrydowych, zaskakujących nas pomysłów” - pisze w najnowszej analizie dla wprost.pl gen. Waldemar Skrzypczak.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Ukraina zaatakowała Rosję rakietami dalekiego zasięgu. USA wysłały je "w tajemnicy"
Konflikty zbrojne
Łapówki i zdrada stanu w rosyjskim Ministerstwie Obrony. Zatrzymano zaufanego człowieka Szojgu
Konflikty zbrojne
Izrael ma już gotowy plan ataku na Rafah
Konflikty zbrojne
Biden podpisał ustawę o pomocy dla Ukrainy. "Teraz musimy działać szybko"
Konflikty zbrojne
Prof. Andrzej Zybertowicz: Polska w Nuclear Sharing? W tym przypadku Rosja ma powody, żeby się niepokoić