Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję przeciw Ukrainie. Wołodymyr Zełenski zapowiada kolejne pakiety pomocy wojskowej od part...
O potrzebie odbudowania jednostki kontrwywiadu wojskowego, na wzór tej działającej w czasach II wojny światowej, w Rosji mówi się już co najmniej od roku. W niedzielę deputowany Dumy z rządzącej Jednej Rosji gen. Andriej Guruliow (w przeszłości zastępca dowódcy Południowego Okręgu Wojskowego Rosji) oświadczył, że taka formacja została już utworzona i „działa na nowych terytoriach”. W ten sposób od 2022 roku w Rosji nazywają okupowane nad Dnieprem części obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego.
"Zdrajców ojczyzny do tajgi"
- Rozumiemy, że wewnątrz kraju przy pomocy służb specjalnych Zachodu pojawiają się ludzie, którzy nam szkodzą – napisał Guruliow na swojej stronie w Telegramie. - Rozmawialiśmy o Smiersz, dzisiaj utworzono formacje, które w podobny sposób pracuje na nowych terytoriach, ale dzisiaj próbują nam przeszkadzać również na tyłach – stwierdził.
Czytaj więcej
Putin zwiększa liczebność armii, a werbownicy łapią przyszłych żołnierzy na ulicach miast
Przypominał, że ostatnio doszło do eksplozji w Tunelu Północnomujskim w Buriacji, gdy przejeżdżał przez niego pociąg towarowy. Rosjanie używają tej trasy (łączy Rosję z Chinami) również do dostaw wojskowych.
- Dobrze, że na BAMie (Kolej Bajkalsko-Amurska-red.) beczki się przewróciły. A gdyby wykoleił się pociąg pasażerski? Co byśmy opowiadali? - pisze deputowany Dumy z partii Putina. Twierdzi, że już rozmawiał z władzami rosyjskiego Dalekiego Wschodu i zasugerował, że znajdującym się tam atomowym okrętom podwodnym i okrętom wojennym również „może grozić niebezpieczeństwo”. Sugeruje więc, że wewnątrz Rosji "Smiersz" również musi działać.
- Bronić się to jedno, ale trzeba atakować tych wszystkich szpiegów. Trzeba nie skazywać ich na 12 lat pozbawienia wolności o zaostrzonym rygorze, ale żeby dożywotnio w dzikiej tajdze tyrali na rzecz ojczyzny. Mówią mi, że to jakoby nieludzkie. A niszczyć naszych ludzi to ludzkie? - oświadczył Guruliow.
Czytaj więcej
SBU miała wysadzić pociąg towarowy w tunelu na jednej z ważnych linii kolejowych między Rosją a Chinami - informuje "Kyiv Post", powołując się na s...
Nie zdradził jednak szczegółów, nie wiadomo też, kto zarządza nową formacją i jakiemu resortowi się podporządkowuje.
Bronić się to jedno, ale trzeba atakować tych wszystkich szpiegów
"Śmierć szpiegom"
"Smiersz" powstał w 1943 roku (działała do 1946 roku) jako jednostka kontrwywiadu wojskowego w wewnątrz Ludowego Komisariatu Obrony ZSRR. Funkcjonariusze tej formacji działały nie tylko w siłach zbrojnych, ale również w marynarce, MSW i przemyśle zbrojeniowym. Pewna nazwa oznaczała „Specjalne Metody Demaskowania Szpiegów” i nawiązywała do wyrażenia „śmierć szpionom” czyli po polsku szpiegom.
Funkcjonariusze tej formacji działali na zapleczu Armii Czerwonej i tropili nie tylko niemieckich dywersantów i przerzuconych za linię frontu funkcjonariuszy niemieckich organów wywiadowczych (np. Abwehry), ale i działaczy antykomunistycznego podziemia, przeciwników sowieckiego reżimu. Osoby, które trafiały w ręce funkcjonariuszy "Smiersz", były albo rozstrzeliwane na miejscu, albo wysyłane do łagrów w głębi Rosji.
Podporządkowywali się osobiście Stalinowi, a na czele formacji stał Wiktor Abakumow. Osobiście nadzorował m.in. obławę augustowską, podczas której, jak szacują historycy, ofiarami jego oddziałów mogły paść nawet 2 tys. ludzi. Aresztowano go w 1951 roku, a trzy lata później, już po śmierci Stalina, skazano i rozstrzelano. Funkcjonariuszy jednej z najbardziej represyjnych formacji ZSRR popularyzowała radziecka literatura. Już po upadku Związku Radzieckiego w Rosji za rządów Władimira Putina pojawiło się wiele filmów fabularnych i seriali. Funkcjonariuszy "Smiersz" przedstawiają w nich jako bohaterów „dzielnie walczących ze zdrajcami ojczyzny i szpiegami”.