Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Norwegia jest częścią NATO i dzieli granicę z Rosją w Arktyce. Kraj graniczy z Półwyspem Kolskim, na którym znajduje się większość rosyjskiej broni jądrowej, a także Flota Północna, która zarządza rosyjskimi atomowymi okrętami podwodnymi.
Przemawiając po spotkaniu szefów obrony krajów NATO, które odbyło się w Oslo, generał Eirik Kristoffersen powiedział, że prezydent Rosji Władimir Putin wie "bardzo dobrze", że NATO nie jest zagrożeniem dla Rosji.
Czytaj więcej
Kilka tysięcy osób wzięło udział w antyrządowej demonstracji na Placu Wacława w Pradze, aby zaprotestować przeciwko polityce centroprawicowej koali...
- Na naszej granicy, na granicy rosyjskiej, pozostało może 20 proc. lub mniej sił (rosyjskich) niż przed 24 lutego 2022 roku - powiedział na konferencji prasowej.
- Gdyby wierzył, że zagrażamy Rosji, nie mógłby przenieść swoich wojsk na Ukrainę, aby tam toczyć wojnę - dodał.
Rosjanie po wojnie opuścili granicę z Finlandią
Ten schemat rosyjskiego zachowania odnosi się również do tego, jak Rosja traktuje sąsiednią Finlandię po jej przystąpieniu do NATO - stwierdził admirał Rob Bauer, przewodniczący komitetu wojskowego NATO.
Finlandia i Rosja dzielą granicę o długości 1300 km, a rosyjskie wojska wzdłuż tej strefy, podobnie jak w Norwegii, znajdują się w mniejszej liczbie niż przed wojną.
Czytaj więcej
Wywiad wojskowy Wielkiej Brytanii informuje, że Rosja prawdopodobnie jest w stanie stworzyć "znaczny zapas" pocisków manewrujących wystrzeliwanych...
- Rosja wie, że NATO nie jest zagrożeniem, ponieważ nie zamierzamy ich atakować. W przeciwnym razie zareagowaliby zupełnie inaczej na przystąpienie Finlandii - powiedział Bauer podczas konferencji.
Bauer wypowiedział się także na temat drastycznie rosnących cen amunicji. Ostrzegł, że wyższe wydatki sojuszników na obronę nie przekładają się automatycznie na większe bezpieczeństwo
- Ceny sprzętu i amunicji szybują w górę. W tej chwili płacimy coraz więcej za dokładnie to samo - mówił.
Jego zdaniem rozwiązaniem może być zwiększenie mocy produkcyjnych.
Jednym z głównych problemów są braki pocisków artyleryjskich 155 mm. Ukraińska armia wystrzeliwuje ich do 10 tys. dziennie.