Wojna na Ukrainie. Putin deklaruje gotowość do rozmów z Kijowem

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że jest otwarty na negocjacje z Ukrainą, ale że Kijów nie chce dialogu.

Publikacja: 15.09.2023 13:40

Prezydent Rosji Władimir Putin

Prezydent Rosji Władimir Putin

Foto: Mikhail Metzel / POOL / AFP

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 569

Władimir Putin odniósł się do sprawy w rozmowie z dziennikarzami w Soczi w Kraju Krasnodarskim, gdzie w piątek spotkał się z rządzącym Białorusią Aleksandrem Łukaszenką.

Putin został poproszony o komentarz do słów sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena, który mówiąc o możliwości negocjacji między Rosją a Ukrainą stwierdził, że "do tanga trzeba dwojga".

Putin: Tango dobre, ale niech Ukraina nie zapomina o hopaku

- Tango jest oczywiście dobre. Ale myślę, że dla Ukrainy ważne jest, aby nie zapominać o hopaku. To ważne. W przeciwnym razie zawsze będą tańczyć do cudzej muzyki i do cudzej melodii - powiedział Władimir Putin dodając "przy okazji", że "tak czy inaczej" wszyscy będą musieli zatańczyć barynię lub "w najlepszym razie" kozaka.

Czytaj więcej

Patruszew w "Wywiadowcy": Rosja zneutralizowała setki szpiegów z zagranicy

Do tematu odniósł się też Aleksander Łukaszenko. - Wygląda na to, że taniec już się rozpoczął. Na Białorusi odbyły się trzy rundy rozmów, a następnie Blinken i (sekretarz obrony USA Lloyd - red.) Austin wydali (prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi - red.) Zełenskiemu polecenie, a on zakazał rozmów. Fakty są na stole - powiedział.

Putin dodał, że ukraiński prezydent podpisał dekret zakazujący negocjacji z Rosją (chodzi o dekret z 30 września 2022 r. dotyczący "działań w odpowiedzi na próbę anektowania terytorium Ukrainy przez Federację Rosyjską", zgodnie z którym w obecnej sytuacji niemożliwe jest negocjowanie z Władimirem Putinem). - No właśnie, sami sobie zakazali - skomentował Łukaszenko.

Czytaj więcej

BBC: Rosjanie próbowali zestrzelić brytyjski samolot nad Morzem Czarnym

Putin: Moskwa pozostaje otwarta na rozmowy z Kijowem

Władimir Putin powiedział też w piątek, komentując porównanie, którego użył Antony Blinken, że Amerykanie sami nie wiedzą, jak tańczyć tango.

- Oczywiście to wspaniała, cudowna muzyka, a ruchy są piękne, ale Stany Zjednoczone próbują rozwiązać wszystko z pozycji siły - albo poprzez sankcje gospodarcze, albo ograniczenia finansowe, groźbę użycia siły militarnej lub przymusu - oświadczył prezydent Rosji. Według niego, USA próbują uczyć innych tańczyć tango, choć same "nie wiedzą, jak to zrobić i nie chcą tego robić".

Czytaj więcej

Platformy wiertnicze u wybrzeży Krymu zajęte przez Ukraińców

Według Putina, Moskwa pozostaje otwarta na rozmowy z Kijowem. - Już to mówiłem: nigdy nie odmówiliśmy negocjacji. Dlatego proszę, jeśli druga strona chce, niech powie to wprost - zadeklarował prezydent Rosji. - Więc mówię, ale z drugiej strony nic nie słyszymy - dodał.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wcześniej przedstawiał swój dziesięciopunktowy plan pokojowy, który przewiduje całkowite wycofanie się wojsk rosyjskich z terenów Ukrainy.

Władimir Putin odniósł się do sprawy w rozmowie z dziennikarzami w Soczi w Kraju Krasnodarskim, gdzie w piątek spotkał się z rządzącym Białorusią Aleksandrem Łukaszenką.

Putin został poproszony o komentarz do słów sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena, który mówiąc o możliwości negocjacji między Rosją a Ukrainą stwierdził, że "do tanga trzeba dwojga".

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna w Strefie Gazy. Losu porwanych z Izraela zakładników nie zna nawet Hamas
Konflikty zbrojne
Władimir Putin: Świat jest bliski punktu, z którego nie ma odwrotu
Konflikty zbrojne
Sąsiad Polski przywraca pobór. Młodzi spędzą w armii nawet 9 miesięcy
Konflikty zbrojne
Miedwiediew nawołuje do "wyzwolenia Ukrainy z okowów Zachodu" i cytuje papieża
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Konflikty zbrojne
Rosja znów szantażuje NATO bronią atomową. Zwykły blef czy realna groźba?
Konflikty zbrojne
Rakiety trafiły statek z polską załogą w Zatoce Adeńskiej