Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 10 na 11 sierpnia w podmoskiewskim Odincowie wybuchł pożar magazynu.
"Grupa Wagnera utrzymuje swoją obecność w obiektach na Białorusi, a status domniemanego odwrotu do Rosji pozostaje niejasny" - pisze ISW.
Grupa Wagnera na Białorusi: Zdjęcia satelitarne nie potwierdzają odwrotu
Dzień wcześniej think tank opisał pojawiające się w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej doniesienia, zgodnie z którymi najemnicy z Grupy Wagnera zaczęli wycofywać się z Białorusi, kierując się do Rostowa, Woroneża i Kraju Krasnodarskiego. Według tych doniesień na Białorusi miałaby pozostać tylko niewielka liczba instruktorów z Grupy Wagnera, którzy mieliby się zająć szkoleniem białoruskich żołnierzy.
Grupa Wagnera trafiła na Białoruś po jednodniowym puczu Jewgienija Prigożyna i marszu na Moskwę jego najemników. Zakończenie puczu wynegocjował białoruski przywódca, Aleksandr Łukaszenko.
ISW pisze teraz, że zdjęcia satelitarne z 9 sierpnia wskazują, że znacząca liczba pojazdów znajdowała się tego dnia w obozie w rejonie osipowickim, w którym stacjonowali najemnicy z Grupy Wagnera. Zdjęcia wskazują, iż liczba takich pojazdów mogła się nawet zwiększyć między 1 a 9 sierpnia.
Czytaj więcej
Spekulacje o odwrocie Grupy Wagnera z Białorusi wskazują, że umowa między prezydentem Rosji, Władimirem Putinem a twórcą Grupy Wagnera, Jewgienijem...
"Ukraińskie źródła donoszą o zwiększonej aktywności Grupy Wagnera w obwodzie brzeskim, a związane z Grupą Wagnera źródło zamieszczało 10 sierpnia materiały pokazujące instruktorów z Grupy Wagnera, którzy nadal szkolą białoruskich żołnierzy" - czytamy w analizie.
ISW pisze jednocześnie, że nie ma żadnych materiałów, które zaprzeczałyby doniesieniom z 8 sierpnia, iż 500-600 najemników zostało wywiezionych autobusami z Białorusi do Rosji.
Jewgienij Prigożyn milczy na temat doniesień o Grupie Wagnera. Nie może mówić?
Informacji na temat rzekomego odwrotu Grupy Wagnera z Białorusi nie skomentował jak dotąd Jewgienij Prigożyn - ani bezpośrednio, ani za pośrednictwem jednego ze związanych ze sobą kanałów. Według ISW może to wskazywać, że Prigożyn nie może w pełni swobodnie komunikować się w kwestii przyszłości Grupy Wagnera.
Prigożyn był ostatni raz widziany publicznie na marginesie forum Rosja-Afryka w Sankt Petersburgu z 27 lipca, mówił też o przyszłości Grupy Wagnera w nagraniu z 30 lipca, w którym przekonywał, że najemnicy, którzy nie podpiszą kontraktów z resortem obrony Rosji dotrą na Białoruś 5 sierpnia.
ISW w analizie z 9 sierpnia spekulował, że odwrót Grupy Wagnera z Białorusi oznaczałby, że jakaś część porozumienia wynegocjowanego przez Łukaszenkę przestała obowiązywać. Think tank zauważył też, że ataki ze strony Kremla na Prigożyna przybrały na sile w sierpniu, co mogłoby wskazywać, że Moskwa nadal realizuje cel jakim jest osłabienie pozycji twórcy Grupy Wagnera, postrzeganego jako zagrożenie po puczu z czerwca.