Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Zaproszenie od Łukaszenki pojawiło się zaledwie tydzień po zdławionym buncie Jewgienija Prigożyna, co przypisuje się negocjacjom prowadzonym przez Łukaszenkę.
Prigożyn maszerował swoimi siłami w kierunku stolicy Rosji, przejmując kontrolę nad obiektami wojskowymi w dwóch rosyjskich miastach, Rostowie nad Donem i Woroneżu, co, jak powiedział, było odpowiedzią na atak rosyjskich wojsk na bazę Grupy Wagnera.
Kryzys został zażegnany dopiero po tym, jak Łukaszenka wynegocjował porozumienie, na mocy którego Prigożyn miał wyjechać na Białoruś. W ramach tej samej umowy żołnierze Wagnera mieli możliwość wstąpienia do rosyjskiego wojska lub organów ścigania, powrotu do rodziny lub wyjazdu na Białoruś.
Czytaj więcej
Białoruska grupa monitorująca Hajun poinformowała, że w kraju utworzono obóz polowy w pobliżu miasta Osipowicze, który może pomieścić ok. 8000 naje...
Do zaproszenia wagnerowców na szkolenie armii Łukaszenko nawiązał w piątkowym przemówieniu poświęconym Dniu Niepodległości Białorusi, jak podaje państwowa agencja informacyjna Belta.
W swoim przemówieniu Łukaszenko powiedział, że nie boi się członków Grupy Wagnera, ponieważ „zna ich od dawna”.
- Są to ludzie, którzy walczyli na całym świecie o ustanowienie normalnej cywilizacji. Zachód nienawidzi ich do głębi – powiedział białoruski dyktator.
Dodał, że najemników nie ma jeszcze na Białorusi, ale kiedy się pojawią, poprosi ich o przekazanie swoich doświadczeń białoruskiej armii.
Polska "poligonem zastępczym" według Łukaszenki
Łukaszenko ostrzegł również, że zbliża się „kryzys militarno-polityczny na światową skalę, "bez precedensu w historii ludzkości” i skrytykował Zachód za to, że nie dostrzega potrzeby dialogu w celu jego rozwiązania.
Oskarżył Unię Europejską i Stany Zjednoczone o „uzbrajanie Polski w przyspieszonym tempie” i twierdził, że Zachód robi z Polski „poligon zastępczy”, aby użyć jej przeciwko Białorusi i Rosji.
- Tym samym powstaje kolejne siedlisko napięć, powstaje kolejna twierdza dla agresji najbardziej agresywnego kraju świata i niestety najpotężniejszego – Stanów Zjednoczonych – powiedział.