Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Gen. Ołeksandr Syrski, dowódca ukraińskich wojsk lądowych twierdzi, że na n...
- Z (tym co mamy) możemy iść do przodu i odnieść sukces - powiedział Zełenski w wywiadzie opublikowanym w czwartek. Prezydent Ukrainy podkreślił, że rozpoczęcie ofensywy w tym momencie wiązałoby się z dużymi stratami w ludziach
- Myślę, że to jest nie do przyjęcia. Musimy więc poczekać. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu - powiedział.
Zełenski przekazał, że ukraińska armia czeka wciąż na pojazdy opancerzone, w tym czołgi, które do kraju "docierają partiami." Dotyczy to m.in. czołgów Leopard 2 i Challenger 2 oraz pojazdów opancerzonych Brandley i Stryker.
Jak informowały media, w ostatnich tygodniach władze Ukrainy starały się zmniejszyć oczekiwania dotyczące planowanej kontrofensywy. Działania podejmowano zarówno publicznie, jak i prywatnie.
Czytaj więcej
Rosyjski prezydent Władimir Putin marzył o blitzkriegu na Ukrainie i szczerze wierzył w zdobycie Kijowa w kilka dni. Nie miał planu B, a to doprowa...
Wysoki rangą urzędnik państwowy, wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział, że przywódcy Ukrainy "rozumieją, że muszą odnieść sukces", ale nie należy postrzegać ofensywy jako "srebrnej kuli" w wojnie.
Dla Kijowa każdy wynik, który rozczaruje Zachód, może oznaczać mniejsze wsparcie wojskowe i presję na negocjacje z Rosją: - Każdy będzie miał swój pomysł. Ale nie mogą wywierać presji na Ukrainę, aby oddała terytorium. Dlaczego jakikolwiek kraj na świecie miałby oddawać swoje terytorium Putinowi? - pytał Zełenski.
Czytaj więcej
Seria ostatnich wypowiedzi Jewgienija Prigożyna, który najpierw oskarżał kierownictwo Ministerstwa Obrony, a potem mówił o "dziadku", który jest "s...
Prezydent Ukrainy mówił również o ataku z wykorzystaniem dronów na Kreml. W jego ocenie mogła to być operacja przeprowadzona przez Rosjan.
- Oni ciągle szukają czegoś, co brzmiałoby jak wymówka, mówiąc: "Wy robicie to nam, więc my robimy to wam". To się nie udało. Nawet na odbiorców w kraju to nie zadziałało. Nawet ich właśni propagandziści w to nie wierzyli, bo wyglądało to bardzo, bardzo sztucznie - skomentował.