Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 315

Jak mówił Kułeba ukraińska armia potrzebuje najpilniej: zestawów obrony przeciwlotniczej, dział przeciwlotniczych, przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych (MANPADS), pocisków artyleryjskich i pojazdów opancerzonych.

Kułeba mówił, że Ukraina w pierwszej kolejności potrzebuje "wszystkich środków obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, bez wyjątku, w tym amunicji do nich".

- Ukraina potrzebuje tak wielu zaawansowanych technicznie zestawów przeciwlotniczych jak to możliwe i dlatego negocjujemy nie tylko dostarczenie kolejnych baterii zestawów Patriot, ale także dostarczenie dodatkowych zestawów NASAMS, IRIS-T, Crotale - mówił szef MSZ Ukrainy.

Czytaj więcej

Rosjanie: Rośnie liczba ofiar ataku na Makiejewkę. Winne telefony komórkowe

Kułeba podziękował USA, Niemcom, Norwegii i Francji, za już przekazane Ukrainie nowoczesne zestawy przeciwlotnicze. Jak dodał Kijów pracuje nad "przyspieszeniem podjęcia podobnych decyzji od tych i innych państw".

Według Kułeby Ukraina jest zainteresowana również dodatkowymi zestawami przeciwlotniczymi takimi jak Gepard czy M167 VADS.

Ukraina potrzebuje tak wielu zaawansowanych technicznie zestawów przeciwlotniczych jak to możliwe

Dmytro Kułeba, szef MSZ Ukrainy

- Wszystkie te środki są niezbędne, by ukraińskie niebo stało się nieprzenikalnym murem dla terrorystycznego państwa - stwierdził szef MSZ Ukrainy.

Kułeba mówił też, że Ukraina pilnie potrzebuje pocisków artyleryjskich wszelkiego kalibru.

Szef MSZ Ukrainy oświadczył też, że Kijów pracuje z partnerami nad osiągnięciem "nowego poziomu jeśli chodzi o dostawy zestawów artyleryjskich i pojazdów opancerzonych wszelkiego typu" Ukrainie. Dodał, że rząd ukraiński "pracuje intensywnie", by pozyskać niemieckie czołgi Leopard.

- Mówiłem w ubiegłym roku, że jestem przekonany, iż w 2023 r. otrzymamy to, czego nie mogliśmy otrzymać w 2022 r. z różnych powodów. Mogę tylko potwierdzić moje słowa, ale wszystko stanie się w swoim czasie - podsumował Kułeba.