Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski spodziewa się, że Rosja rzuci wszystkie dostępne zasoby,...
Wcześniej rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji, gen. Igor Konaszenkow, informował, że w ataku na szkołę w
Makiejewce zginęło 63 żołnierzy. Budynek miał zostać ostrzelany przy
użyciu wyrzutni rakiet HIMARS.
Według nieoficjalnych doniesień strony ukraińskiej w ataku na Makiejewkę mogło zginąć nawet 400 żołnierzy. W momencie ataku w ostrzelanej szkole miało znajdować się 600 żołnierzy.
Wśród poległych jest zastępca dowódcy pułku, ppłk Bachurin
Teraz gen. Siergiej Siewriukow, zastępca szefa głównego polityczno-wojskowego departamentu Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej poinformował, że w czasie odgruzowywania terenu ataku znaleziono kolejne ciała ofiar, a liczba rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli w wyniku ostrzału, wzrosła do 89.
- Wśród poległych jest zastępca dowódcy pułku, ppłk Bachurin. Wszystkie ofiary i rodziny poległych żołnierzy otrzymują niezbędną pomoc i wsparcie - zapewnił gen. Siewriukow.
Szkoła miała zostać - jak podaje rosyjski generał - ostrzelana przez Ukraińców 1 stycznia, o godzinie 0:01 czasu moskiewskiego. W jej kierunku wystrzelono sześć rakiet z zestawu HIMARS. Dwie z tych rakiet miały zostać przechwycone przez rosyjską obronę przeciwlotniczą, a cztery - uzbrojone w głowice odłamkowe - trafiły w budynek, w którym stacjonowali rosyjscy żołnierze. - Detonacja głowic spowodowała zawalenie się dachu budynku - relacjonował gen. Siewriukow.
Czytaj więcej
W kolejnym raporcie z wydarzeń na froncie z 3 stycznia rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że pod Kramatorskiem w obwodzie donieckim zosta...
- Zaraz po tragedii dowództwo i oficerowie tej jednostki wojskowej, oficerowie młodsi i żołnierze innych jednostek, podjęli wszystkie dostępne środki, by ocalić ofiary. Udzielono pierwszej pomocy, rannych ewakuowano do placówek medycznych - zapewniał rosyjski generał.
Gen. Siewriukow mówił też, że rosyjska armia uważa, iż masowe użycie telefonów komórkowych - pomimo zakazu - przez żołnierzy, doprowadziło do tragedii w Makiejewce.
- Obecnie pracuje komisja, która bada okoliczności incydentu. Ale jest już oczywiste, że głównym powodem tego, co się stało, było masowe użycie, wbrew zakazowi, telefonów komórkowych przez personel (wojskowy) znajdujący się w zasięgu wrogiej broni - mówił rosyjski generał.
- Ten czynnik pozwolił wrogowi zlokalizować i ustalić współrzędne miejsca, w którym znajdują się żołnierze i przeprowadzić atak rakietowy - dodał.
Gen. Siewriukow zapowiedział też, że winni masakry w Makiejewce zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.
Generał przekonywał też, że rosyjska armia zniszczyła ukraiński zestaw HIMARS, który przeprowadził atak na Makiejewkę. Gen. Siewriukow przekonywał też, że Rosjanie zniszczyli cztery inne zestawy HIMARS podczas ataku na rejon stacji kolejowej w Drużkiwce. Rosyjska armia wielokrotnie informowała już w przeszłości o niszczeniu HIMARS-ów, ale informacji tych nigdy nie potwierdzili Ukraińcy, ani Amerykanie.