Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 271

Sak odniósł się do doniesień o niedzielnym ostrzale Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, największej elektrowni atomowej w Europie.

Elektrownia od początku marca znajduje się pod rosyjską okupacją, podobnie jak Enerhodar, miasto, przy którym elektrownia się znajduje. Od czasu zajęcia przez Rosjan elektrownia była co pewien czas ostrzeliwana - o ostrzał oskarżają się wzajemnie Rosjanie i Ukraińcy.

Ukraińcy i Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej wzywały do uczynienia z elektrowni strefy zdemilitaryzowanej. Ukraina oskarżała Rosję o rozmieszczanie na terenie elektrowni jednostek wojskowych i składowanie tam amunicji.

Czytaj więcej

Silne eksplozje w Enerhodarze. „Doszło do uszkodzeń niektórych budynków”

Teraz Sak, w rozmowie z brytyjskim radiem przekonuje, że w niedzielę Rosjanie ostrzelali okupowaną przez siebie elektrownię w ramach działań mających na celu zakłócenie dostaw prądu na Ukrainę i "zamrożenie Ukraińców na śmierć".

Rosja próbuje zamrozić front

Jurij Sak, doradca ministra obrony narodowej Ukrainy

Ataki na elektrownie Sak porównał do "ludobójstwa". - To ludobójcza kampania mająca na celu zamrożenie Ukraińców na śmierć i pozbawienie Ukraińców elektryczności - powiedział doradca ministra obrony Ukrainy. 

Sak mówił też, że Rosja "próbuje zamrozić front", ponieważ "nie osiąga niczego na polu walki i desperacko poszukuje sposobu na doprowadzenie do tego, co nazywają przerwą operacyjną na froncie".

Jednak - jak zapewnił doradca szefa ukraińskiego resortu obrony - "nie będzie przerwy" ze strony Ukrainy.