Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski przyznaje, że tysiące żołnierzy zmobilizowanych przez Rosję i rzuc...
- Nigdy nie spychajcie swojego partnera, albo nawet przeciwnika, do narożnika. To kluczowe - tak białoruski dyktator odpowiedział na pytanie o możliwość użycia przez Rosję broni atomowej na Ukrainie.
- Dlatego nikt nie powinien przekraczać linii, czerwonych linii, które wyznaczyli Rosjanie. Nikt nie może ich przekraczać. Jeśli chodzi o broń atomową, każda broń powstała w jakimś celu. Jeśli jest broń, jest jasne, że stworzono ją, aby jej użyć. Rosja przedstawiła swoje stanowisko jasno: Rosja będzie mogła użyć każdego rodzaju broni jeśli, Boże broń, terytorium Federacji Rosyjskiej zostanie zaatakowane - stwierdził Łukaszenko.
Czytaj więcej
- Most Krymski to samowola budowlana i Rosjanie prędzej czy później będą musieli ją na własny koszt to rozebrać - zapowiedział Sekretarz Rady Bezpi...
- Rosyjskie przywództwo, w tym prezydent Putin, nigdy nie zamierzali użyć broni atomowej na Ukrainie. Nie ma takiej potrzeby - dodał białoruski dyktator.
Łukaszenko przypomniał o rosyjskich atakach rakietowych z użyciem pocisków precyzyjnych, które miały miejsce 10 i 11 października.
Wiem, iż nikt nie podnosi kwestii użycia broni atomowej i nikt nie prze do jej użycia, wiem to bardzo dobrze
- Zauważyliście, że to było potężne (uderzenie). Dość dużo siły. Ale to nie było wszystko. W rzeczywistości Rosja ma nowoczesne systemy uzbrojenia. Nie ma potrzeby używania broni atomowej. Rosja może poradzić sobie bez broni atomowej - zapewnił białoruski przywódca.
Łukaszenko mówił też, że gdyby jakiś kraj sięgnął po broń atomową wówczas oznaczałoby to "koniec planety". - Ponieważ wywołałoby to reakcję łańcuchową. Doskonale rozumieją to w Rosji. Podkreślam raz jeszcze, że wiem, iż nikt nie podnosi kwestii użycia broni atomowej i nikt nie prze do jej użycia, wiem to bardzo dobrze - stwierdził.
- Trzeba szukać pokojowego rozwiązania konfliktu. Skorzystaliby na tym wszyscy, w tym USA - dodał Łukaszenko.