Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 223

Nagranie opublikowane w internecie w poniedziałek i pojawiające się w przestrzeni informacyjnej doniesienia mówią o poruszaniu się pociągu odpowiedzialnego za transport rosyjskiej broni atomowej w stronę Ukrainy.

Pociąg został zlokalizowany w pobliżu miasta Siergijew Posad, na północny-wschód od Moskwy, ok. 650 km od granicy z Ukrainą.

Nagranie nie wskazuje w którą dokładnie stronę zmierza pociąg.

Czytaj więcej

Kreml pozytywnie o propozycji planu pokojowego przedstawionego przez Muska

Fobres McKenzie w rozmowie ze Sky News mówi, że "pociąg posiada oznaczenia 12. Głównego Zarządu Ministerstwa Obrony", który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo, transport i zarządzanie arsenałem atomowym.

Na zdjęciach widać transportowane na platformach rosyjskie kołowe transportery opancerzone BPM-97, którymi 12. Główny Zarząd dysponuje, ale pojazdy te znajdują się też w wyposażeniu rosyjskiej straży granicznej - zauważa McKenzie.

Są konkretne jednostki, które muszą być sprowadzone po to, aby armia mogła skorzystać z atomowego potencjału

Forbes McKenzie, były oficer brytyjskiego wywiadu

- O tej porze roku 12. Główny Zarząd prowadzi ćwiczenia i nie jest to nic niezwykłego. Jednostki NATO robią to samo, wszystkie kraje, posiadające potencjał atomowy to robią - dodaje.

Zdaniem McKenzie'go ruchy pociągu atomowego mogą być ostrzeżeniem dla Zachodu. - Takie ruchy są dobrze widoczne z orbity. Pokazują potencjał i są demonstracją tego, że gdyby Rosja chciała użyć taktycznej broni jądrowej, zrobiłaby to - wyjaśnia rozmówca Sky News.

Jednak - jak dodaje - należy do tego podchodzić z dystansem ponieważ "nie widać aby rosyjskie wojska lądowe przygotowywały się do działania na atomowym polu bitwy".

- Są konkretne jednostki, które muszą być sprowadzone po to, aby armia mogła skorzystać z atomowego potencjału, a żołnierze powinni otrzymać kombinezony ochronne. Nie obserwujemy tego - podkreśla.