Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski podał liczbę miejscowości wyzwolonych we wrześniu w obwodzie chark...
Nagranie opublikowane w internecie w poniedziałek i pojawiające się w przestrzeni informacyjnej doniesienia mówią o poruszaniu się pociągu odpowiedzialnego za transport rosyjskiej broni atomowej w stronę Ukrainy.
Pociąg został zlokalizowany w pobliżu miasta Siergijew Posad, na północny-wschód od Moskwy, ok. 650 km od granicy z Ukrainą.
Nagranie nie wskazuje w którą dokładnie stronę zmierza pociąg.
Czytaj więcej
- Niektóre pomysły amerykańskiego biznesmena, Elona Muska, dotyczące uregulowania sytuacji na Ukrainie wymagają uwagi, ale przeszkodą jest stanowis...
Fobres McKenzie w rozmowie ze Sky News mówi, że "pociąg posiada oznaczenia 12. Głównego Zarządu Ministerstwa Obrony", który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo, transport i zarządzanie arsenałem atomowym.
Na zdjęciach widać transportowane na platformach rosyjskie kołowe transportery opancerzone BPM-97, którymi 12. Główny Zarząd dysponuje, ale pojazdy te znajdują się też w wyposażeniu rosyjskiej straży granicznej - zauważa McKenzie.
Są konkretne jednostki, które muszą być sprowadzone po to, aby armia mogła skorzystać z atomowego potencjału
- O tej porze roku 12. Główny Zarząd prowadzi ćwiczenia i nie jest to nic niezwykłego. Jednostki NATO robią to samo, wszystkie kraje, posiadające potencjał atomowy to robią - dodaje.
Zdaniem McKenzie'go ruchy pociągu atomowego mogą być ostrzeżeniem dla Zachodu. - Takie ruchy są dobrze widoczne z orbity. Pokazują potencjał i są demonstracją tego, że gdyby Rosja chciała użyć taktycznej broni jądrowej, zrobiłaby to - wyjaśnia rozmówca Sky News.
Jednak - jak dodaje - należy do tego podchodzić z dystansem ponieważ "nie widać aby rosyjskie wojska lądowe przygotowywały się do działania na atomowym polu bitwy".
- Są konkretne jednostki, które muszą być sprowadzone po to, aby armia mogła skorzystać z atomowego potencjału, a żołnierze powinni otrzymać kombinezony ochronne. Nie obserwujemy tego - podkreśla.