Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski przekonuje, że Rosjanie zrozumieli, iż Ukraina może wygrać wojnę i...
ISW przypomina, że 21 września władze Rosji deklarowały, że mobilizacja obejmie tylko 300 tysięcy mężczyzn, wyłącznie tych z wcześniejszym doświadczeniem wojskowym.
Tymczasem - jak czytamy w analizie - rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow stwierdził 22 września, że wcielanie do armii uczestników protestów uznawanych przez władze Rosji za nielegalne "nie stoi w sprzeczności z przepisami o mobilizacji z 21 września".
Czytaj więcej
- Ukraina wytrzymała pełnowymiarowy atak Rosji. Ukraina zdołała zjednoczyć świat wokół starcia o wolność. Ukraina zdołała wyzwolić znaczącą część t...
"Groźby Pieskowa stoją w sprzeczności z twierdzeniami Kremla dotyczącymi unikania mobilizowania mężczyzn spoza grupy rezerwistów. Zachodnie i rosyjskie media opozycyjne informują o przypadkach, gdy rosyjskie komisariaty wojskowe wysyłają powołania uczestnikom protestów z Moskwy i Woroneża" - czytamy w analizie.
"Rosyjskie media opozycyjne informują też o pracowniku banku, specjaliście w dziedzinie IT, który otrzymał powołanie, mimo że wcześniej nie służył w armii i nie przeszedł przeszkolenia wojskowego na uniwersytecie" - pisze ISW.
W niektórych częściach Federacji Rosyjskiej, takich jak Republika Jakucji czy obwód kurski wprowadzono przepisy zakazujące rezerwistom opuszczania ich miejsca stałego pobytu
Think tank zwraca też uwagę na doniesienia z Buriacji, gdzie Rosgwardia i żandarmeria wojskowa miały przerywać zajęcia na uniwersytetach i wyciągać z nich studentów, by objąć ich mobilizacją.
"Liczby (osób, które mają być zmobilizowane - red.) podane przez Kreml prawdopodobnie zmuszą lokalne władze do mobilizowania wszystkich mężczyzn, niezależnie od ich wojskowego statusu" - czytamy w analizie.
ISW odnotowuje też, że rosyjskie opozycyjne media podają, że władze Rosji chcą - w rzeczywistości - zmobilizować nie 300 tysięcy lecz milion osób. "W niektórych częściach Federacji Rosyjskiej, takich jak Republika Jakucji czy obwód kurski wprowadzono przepisy zakazujące rezerwistom opuszczania ich miejsca stałego pobytu" - czytamy.
Think tank z USA spodziewa się też, że w ramach mobilizacji nieproporcjonalnie dużą liczbę zmobilizowanych stanowić będą osoby, które nie są etnicznymi Rosjanami i imigranci.