Emmanuel Macron odwiedza w tym tygodniu Kamerun, Benin i Gwineę Bissau. W tym samym czasie rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow odwiedza inne kraje na kontynencie, ponieważ Rosja stara się wzmocnić swoje relacje w Afryce po swojej inwazji na Ukrainę.
- Rosja rozpoczęła nowy rodzaj hybrydowej wojny światowej - powiedział Macron na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Beninu Patrice Talonem. - Rosja jest jedną z ostatnich imperialnych potęg kolonialnych. Decyduje się na inwazję na sąsiedni kraj, aby bronić swoich interesów - mówił.
- Rosja jest jednym z krajów, które z największą siłą posługują się narzędziami propagandy. RT France i Sputnik szerzą propagandę w służbie reżimu, który im płaci - dodał.
Macron powiedział we wtorek w stolicy Kamerunu, że blokada przez Rosję ukraińskich portów i ataki na magazyny zbożowe zakłóciły globalne dostawy żywności i wywołały niedobory w Afryce.
Promował swoją tzw. inicjatywę FARM, za pomocą której Francja i sojusznicy zobowiązują się pomóc krajom rozwijającym się w zwiększeniu ich własnego potencjału rolniczego.
Jego wypowiedzi były odpowiedzią na narrację Rosji, którą Ławrow powtórzył kilka dni wcześniej podczas wizyty w Egipcie. Szef MSZ Rosji powiedział, że niedobory żywności i inflacja są konsekwencją "nielegalnych zachodnich sankcji". Kraje afrykańskie w dużej mierze powstrzymały się od krytyki inwazji Rosji na Ukrainę.
- To oni (Rosja - red.) zablokowali zboże na Ukrainie i uregulowali ich stan prawny. Nie było sankcji na żywność. To oni podejmują decyzję - mówił w środę Macron.