Ukraińska armia utraciła w niedzielę Lisiczańsk, ostatnie już miasto obwodu ługańskiego. Miasto padło po niecałych dwóch tygodniach obrony.

Po zdobyciu Lisiczańska całe terytorium obwodu jest okupowane przez Rosjan. W każdym razie tak zameldował prezydentowi Putinowi jego minister obrony Siergiej Szojgu.

Czytaj więcej

Lisiczańsk, jeszcze jedna porażka Ukraińców

W swoim niedzielnym przemówieniu Wołodymyr Zełenski ocenił, że Rosja dysponuje taką ilością broni, by „zniszczyć miasto po mieście na Ukrainie”. - Teraz zgromadzili największą siłę ognia w Donbasie. I mogą codziennie używać dziesiątek tysięcy pocisków artyleryjskich na jednym odcinku frontu. To jest rzeczywistość. Dlatego niszczymy potencjał okupantów (...) i oczywiście ważną rolę odgrywają w tym systemy HIMARS, które otrzymaliśmy, oraz inne rodzaje broni od partnerów - mówił. - Równie ważną rolę odgrywa fakt, że chronimy życie naszych żołnierzy, naszych ludzi - dodał.

- A jeśli dowództwo naszej armii zabiera ludzi z pewnych punktów frontu, gdzie wróg ma największą przewagę ogniową – w szczególności dotyczy to również Lisiczańska – oznacza to tylko jedno: że wrócimy dzięki naszej taktyce, dzięki zwiększeniu ilości nowoczesnej broni - zapowiedział prezydent Ukrainy.

Zełenski podkreślił, że „Ukraina nic nie oddaje”. - A jak ktoś tam w Moskwie doniesie coś o obwodzie ługańskim – niech pamięta o swoich raportach i obietnicach sprzed 24 lutego, w pierwszych dniach tej inwazji, na wiosnę i teraz. Niech naprawdę ocenią, co uzyskali przez ten czas i jaką cenę za to zapłacili. Ponieważ ich obecne doniesienia równie dobrze obrócą się w proch, jak wtedy. Stopniowo posuwamy się naprzód – zarówno w obwodzie charkowskim, jak i w obwodzie chersońskim oraz na morzu; Wyspa Żmijowa jest tego dobrym przykładem. Nadejdzie dzień, w którym to samo powiemy o Donbasie - ostrzegł.

Czytaj więcej

Sztab Generalny przyznaje: Ukraińskie wojsko opuściło Lisiczańsk

Prezydent Ukrainy zwrócił uwagę, że w czasie inwazji życie straciło już ponad 35 tys. rosyjskich żołnierzy. - A po co to wszystko? - pytał, samemu odpowiadając: „W imię szalonych propagandystów, którzy gdzieś w audycjach pokazują na ruinach rosyjską lub radziecką flagę... Po prostu nie ma innej odpowiedzi”.

- To jasne dla wszystkich na świecie – i jestem pewien, dla wszystkich zdrowo myślących ludzi w samej Rosji też – że Ukraina zwycięży. To tylko kwestia czasu. To też niestety kwestia strat, jakie ponosimy, przede wszystkim ludzi. To kwestia nowoczesnej broni, którą musimy otrzymać i na pewno dostaniemy - powiedział Wołodymyr Zełenski.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM