Pod koniec kwietnia na czarną listę trafiło 35 podmiotów gospodarczych (w tym GoSport, KTK, Novatek Green Energy) i 15 osób fizycznych, które objęto także zakazem wjazdu do Polski. To m.in. Oleg Deripaska (udziały w 31 spółkach, w tym hotelach) oraz Wiaczesław Kantor, akcjonariusz Grupy Azoty.

Firmom z dnia na dzień zamrożono konta, a wszyscy dostawcy w trybie natychmiastowym wypowiedzieli umowy – Poczta Polska, leasing aut, dostawcy internetu, a nawet firmy obsługujące prywatne pakiety medyczne.

– Nie możemy ani wysłać towaru, który został zakupiony u nas i opłacony przed sankcjami, ani oddać pieniędzy setkom klientów. Ucierpieli też pracownicy – mówi nam przedstawiciel jednej z dużych firm objętych sankcjami.

Czytaj więcej

Rosyjskie firmy proszą o odmrożenie. Urzędnicy KAS zasypani tysiącami faktur

„Każda taka sprawa będzie rozpatrywana indywidualnie. W przypadkach, gdy zamrożenie środków podmiotu wpisanego na listę sankcyjną ma wypływ na wypłatę wynagrodzeń pracownikom, czy świadczenie usług medycznych finansowanych przez ten podmiot, środki mogą podlegać odmrożeniu na zasadach określonych w ustawie” – tłumaczy w odpowiedzi KAS.

Tomasz Dyrda, partner EY Polska z działu zarządzania ryzykiem nadużyć, podkreśla, że „odmrażanie” aktywów czy części środków finansowych może dotyczyć tylko sytuacji wyjątkowych. – Przykładowo, wypłaty wynagrodzenia dla pracownika, który musi pokryć koszty procedur medycznych ratujących zdrowie lub życie. Jednocześnie skrupulatność KAS w weryfikacji takich wniosków jest zrozumiała. Chodzi o to, by dotyczyło to faktycznie sytuacji wyjątkowych, niezaprzeczających idei sankcji gospodarczych – podkreśla Tomasz Dyrda.

Czytaj więcej

Wojciech Tumidalski: Sankcje przed testem powagi

Są też spółki (MagaFoods, producent sałatek z Raszyna, czy szwajcarski Medmix, który ma fabrykę we Wrocławiu), które złożyły do MSWiA wnioski o usunięcie ich z listy. Zniecierpliwiony oczekiwaniem Medmix wczoraj ogłosił zawieszenie produkcji w Polsce. Zatrudnia 283 osoby.

Służby weryfikują

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, wnioski firm – zarówno o sprzedaż rosyjskich udziałów, jak i o odmrożenie środków – są weryfikowane z pomocą służb. – Sprawdzamy, czy sprzedaż kapitału rosyjskiego nie odbywa się na tzw. słupa – mówi nam jeden z funkcjonariuszy. Rosja bowiem stara się omijać sankcje Zachodu.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Tomasz Dyrda z EY podkreśla, że choć transfer aktywów pomiędzy właścicielami nie jest niczym wyjątkowym w przypadku sankcji gospodarczych, to kluczowe w takich okolicznościach jest zweryfikowanie i udokumentowanie, że nie była to transakcja pozorna.