Dowództwo Sił Powietrznych wyraża "wdzięczność całemu światu za humanitarne, polityczne i finansowe wsparcie, presję poprzez sankcje na terrorystyczne państwo, wojskowo-techniczną pomoc - broń, która już niszczy sprzęt wroga".

"Ale broń, którą otrzymaliśmy, nie wystarczy do zwycięstwa" - czytamy. "Bijemy i będziemy bili wroga bronią, którą mamy w swoim arsenale. Ale aby Siły Powietrzne mogły chronić nieba nad Ukrainą, zestawy przeciwlotnicze Stinger i Starstreak dostarczane nam przez partnerów nie wystarczą. To przenośne zestawy krótkiego zasięgu, przeznaczone do niszczenia celów na niskich wysokościach, takich jak śmigłowce" - napisał dowódca ukraińskich Sił Powietrznych, gen. Mykoła Oleszczuk.

Czytaj więcej

Szefowa MSZ Wielkiej Brytanii chce dostaw myśliwców dla Ukrainy

Gen. Oleszczuk dodał, że Ukraina potrzebuje "nowoczesnych zestawów przeciwlotniczych średniego i długiego zasięgu, a także nowoczesnych myśliwców, skutecznych w ochronie ukraińskiej przestrzeni powietrznej".

"Chcielibyśmy otrzymać (na każdych warunkach) zachodni sprzęt, który jest skuteczny. Wojna nie skończy się szybko, potrzebujemy broni już dziś" - podkreślił.

"Chcielibyśmy otrzymać (na każdych warunkach) zachodni sprzęt, który jest skuteczny

Gen. Mykoła Oleszczuk, dowódca ukraińskich Sił Powietrznych

O tym, że Zachód powinien przekazać myśliwce Ukrainie, mówiła w środę w Londynie szefowa MSZ Wielkiej Brytanii, Liz Truss.

27 kwietnia nad Ukrainą zniszczono osiem rosyjskich celów powietrznych, w tym jeden samolot i jeden pocisk manewrujący.