Rosjanie wykonali już ponad 80 lotów bombowych na Ukrainę, w tym 29 lotów z lotnisk Baranowicze i Bobrujsk na Białorusi - podał Sztab Główny.

"Wróg kontynuuje ostrzał rakietowy i bombardowania z powietrza na infrastrukturę wojskową i cywilną obwodów żytomierskiego, kijowskiego, czernihowskiego, charkowskiego i donieckiego" - czytamy w raporcie zamieszczonym na Facebooku.

W  strefach operacyjnych Morza Czarnego i Morza Azowskiego, zadania wykonują okręty marynarki wojennej Federacji Rosyjskiej. W północno-wschodniej części Morza Azowskiego, w celu wsparcia działań wojsk lądowych sił okupacyjnych, nadal stacjonuje do 5 okrętów różnego typu.

Z Morza Azowskiego właśnie Rosjanie ostrzeliwują Mariupol.

Czytaj więcej

Mariupol. W mieście pozostaje wciąż ponad 100 tys. osób

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy zauważa, że mimo natężonej propagandy rosyjscy żołnierze, z powodu odnoszonych strat, odmawiają udziału w walkach.

Tak miało się dziać w 155. oddzielnej brygadzie piechoty morskiej, w której od początku wojny udziału w zbrojnej agresji przeciw Ukrainie odmówiło 220 żołnierzy.

W sumie od 24 lutego zginęło około 50 żołnierzy tej jednostki, a 110 zostało rannych

Ukraina ocenia rosyjskie straty na 15 300 osób, 509 czołgów, 1556 transporterów opancerzonych, 252 systemy artyleryjskie, 80 wyrzutni rakietowych (MLRS), 45 systemów przeciwlotniczych, 99 samolotów, 123 śmigłowce, 1000 pojazdów, 3 okręty /łodzie, 70 zbiorników paliwa.

Rosja informację o swoich stratach podała tylko raz, na początku marca, podając, że zginęło 498 żołnierzy.

Wczoraj w prokremlowskim dzienniku "Komosmolskaja Prawda" pojawiła się na krótko informacja o śmierci prawie 10 tys. żołnierzy i ponad 16 tys. rannych, ale błyskawicznie zniknęła. redakcja twierdzi, że została "zhakowana".

Czytaj więcej

Rosja straciła prawie 10 tys. żołnierzy. Informacja znika ze stron gazety