Dworkowicz, w rozmowie z amerykańskimi mediami powiedział, że "jego myśli są z ukraińskimi cywilami".

- Wojny są najgorszą rzeczą, jakiej można doświadczyć w życiu, w tym ta wojna - powiedział Dworkowicz w rozmowie z amerykańskim magazynem "Mother Jones".

Po tej wypowiedzi, jeden z parlamentarzystów partii rządzącej krajem, Jednej Rosji, zażądał, by Dworkowicz został wyrzucony z pracy i oskarżył go o bycie częścią "piątej kolumny" w Rosji.

49-letni Dworkowicz od 2018 roku był prezesem Fundacji Skołkowo, organizacji non-profit zarządzającej Centrum Innowacyjnym Skołkowo. W piątek Fundacja poinformowała, że Dworkowicz zrezygnował ze stanowiska. 

Czytaj więcej

Mariupol: Los 1300 osób ze zbombardowanego teatru jest nieznany

Dworkowicz pozostaje prezesem Międzynarodowej Federacji Szachów (FIDE).

Igor Szuwałow, stojący na czele zarządu Fundacji poinformował, że Dworkowicz zrezygnował ze stanowiska ponieważ nie był w stanie łączyć obowiązków w Fundacji z obowiązkami wynikającymi z bycia prezesem FIDE "w obecnych okolicznościach". 

Dokonał wyboru. To nic innego jak narodowa zdrada

Andriej Turczak, parlamentarzysta Jednej Rosji

Po tym jak w środę prezydent Putin wygłosił ostrzeżenie pod adresem tych, którzy - w jego opinii - są zdrajcami i "piątą kolumną", mającą na zlecenie Zachodu zniszczyć Rosję, Dworkowicz napisał na stronie internetowej Fundacji, że jest "szczerze dumny z odwagi rosyjskich żołnierzy" i że Rosja stała się obiektem "ostrych i bezsensownych sankcji".

Jednak mimo to Andriej Turczak, parlamentarzysta Jednej Rosji wezwał do usunięcia go ze stanowiska.

- Dokonał wyboru. To nic innego jak narodowa zdrada, zachowanie piątej kolumny, o której mówił prezydent - stwierdził.