Według gen. Skrzypczaka Rosjanie na razie porzucili plan przeprowadzenia desantu morskiego w rejonie Odessy.

- Na razie Rosjanie za wszelką cenę dążą do tego, by przerwać obronę ukraińską na rubieży Zaporoże-Mikołajów i rozwinąć uderzenie w kierunku na Kijów. Z Kijowem w ciągu ostatniej doby Rosjanie mają problemy, armia Ukrainy wyprowadziła kontrataki na kierunku Kijów-Czernichów i rozbiła wojska rosyjskie, które chciały zamknąć pierścień okrążenia Kijowa od północnego-wschodu - mówił były dowódca wojsk lądowych.

Czytaj więcej

Rosjanie twierdzą, że utworzyli korytarz lądowy między Krymem a Donbasem

- Nie ma warunków do tego, aby Rosjanie mogli rozpocząć szturm Kijowa. Kijowa nie okrążono, najwyżej półpierścień okrążenia istnieje, co uniemożliwia szturm na miasto - dodał gen. Skrzypczak.

- Jeżeli Rosjanie będą szturmowali Kijów i nie odetną do niego dostaw, ten szturm będzie trwał dłużej - wyjaśnił.

Gen. Skrzypczak był też pytany o ataki rakietowe Rosjan na cele w zachodniej Ukrainie, w tym w pobliżu granicy z Polską.

- Prawdopodobnie użyto pocisków hipersonicznych Kalibr - mówił były dowódca wojsk lądowych.

- To pocisk możliwy do przechwycenia, ale nie do zestrzelenia - dodał. - Może mieć 600 kg ładunku w głowicy - wyjaśnił.