Sana jest kontrolowana przez rebeliantów Huti, z którymi walczy uznawany przez społeczność międzynarodową rząd Jemenu, wspierany przez koalicję sił międzynarodowych pod wodzą Arabii Saudyjskiej. 

Do nalotu doszło po ataku Huti na Zjednoczone Emiraty Arabskie. Koalicja sił pod wodzą Arabii Saudyjskiej miała też przechwycić osiem dronów wysłanych w kierunku Arabii Saudyjskiej.

Czytaj więcej

Jemen: Koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej zaatakowała cele w stolicy

Wspierani nieformalnie przez Iran Huti poinformowali, że w nalocie na dzielnice mieszkalne w Sanie zginęło co najmniej 12 osób, w tym kobiety i dzieci, 11 zostało rannych, a pięć domów mieszkalnych zniszczono - informują lokalne media.

14

Co najmniej tyle osób zginęło w nalocie na Sanę

Z kolei Reuters podaje, że w czasie nalotu zniszczony został dom byłego urzędnika wojskowego, który zginął wraz z 25-letnim synem i innymi członkami rodziny.