Jeden z nich to Macedonia Północna. Ma ledwie dwa miliony mieszkańców. To kraj biedny, niejednolity etnicznie i narażony na konflikty, pamięta jeszcze co to zbrojne powstanie zagrażające integralności. Nosi tę dziwną nazwę, bo jego politycy, a ściślej część z nich wzniosła się ponad nacjonalizmy i populizmy i zgodziła się porozumieć po trzech dekadach konfliktu z większym sąsiadem, Grecją, która na samą "Macedonię" się nie godziła. Temu porozumieniu kibicował Zachód. W jego interesie są spokojne i rozwijające się gospodarczo Bałkany.