Reklama

Haszczyński: Polska atomowa? Powoli, powoli

Broń nuklearna stała się elementem gry między dwoma najważniejszymi państwami Zachodu i naszymi najważniejszymi sojusznikami. Na razie drogi USA i Niemiec się nie rozejdą. I nie byłoby dobrze, żeby Polska zajmowała w tej sprawie zdecydowane konfrontacyjne stanowisko. Ale nie znaczy to, że nam tu w Europie Środkowo-Wschodniej nadal wolno mniej niż starej Europie, także w kwestii odstraszającego atomu.
Haszczyński: Polska atomowa? Powoli, powoli

Foto: Adobe stock

Widzieliśmy już sporo twitterowej dyplomacji, zwłaszcza w wykonaniu prezydenta Donalda Trumpa. Ale chyba jeszcze nigdy nie dotyczyła ona tak bardzo Polski, i - to już nawet bez „chyba” - nigdy wcześniej nie zaangażował się w nią niemiecki MSZ. Ambasador RFN Rolf Nikel odpowiedział błyskawicznie na tweeta ambasador USA Georgetty Mosbacher, w piątek bardzo późnym wieczorem, co też jest niezwykłe.

Mosbacher zagroziła, że Amerykanie mogą zabrać swoją broń atomową z terytorium Niemiec i przenieść ją do Polski. Taką broń dzięki pochodzącemu z czasów zimnej wojny NATO-wskiemu programowi nuclear sharing ma kilku starych członków sojuszu. Ale w niektórych większość społeczeństw często już tego nie chce, tak jest z Niemcami. Teraz opowiedzieli się za tym liderzy lewego skrzydła współrządzącej SPD.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama