fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Mosbacher: Może Polska mogłaby przyjąć potencjał nuklearny

DoD / USAF / Michael Peterson
"Jeśli Niemcy chcą zmniejszyć potencjał nuklearny i osłabić NATO, to być może Polska mogłaby przyjąć ten potencjał i u siebie" - oświadczyła ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher.

We wpisie na Twitterze Mosbacher odniosła się do słów ambasadora Stanów Zjednoczonych w Niemczech Richarda A. Grenella, który zabrał głos w sprawie broni jądrowej, przypominając komunikat po szczycie NATO w Warszawie z 2016 r., w którym podkreślono, że głównym celem zdolności jądrowych Sojuszu jest zachowanie pokoju i odstraszanie agresji.

Wcześniej Rolf Muetzenich, szef frakcji SPD w Bundestagu, opowiedział się za wycofaniem amerykańskiej broni jądrowej z Niemiec i rezygnacją w udziale w natowskim programie udostępniania broni jądrowej (nuclear sharing), który przewiduje przenoszenie przez samoloty państw sojuszniczych amerykańskich głowic.

Ambasador Grenell ocenił, że zagrożenia dla pokoju w Europie nie odeszły w przeszłość, jak twierdzą niektórzy. "Inwazja Rosji na Ukrainę, nagromadzenie przez Rosję na peryferiach Europy nowych rakiet zdolnych do przenoszenia ładunków jądrowych, nowe zdolności Chin, Korei Północnej i innych (państw - red.) pokazują, że zagrożenie istnieje" - stwierdził.

Wyraził opinię, że "zamiast osłabiać solidarność stanowiącą podstawę odstraszania nuklearnego NATO", Niemcy powinny utrzymać swe zobowiązania wobec sojuszników poprzez dalsze inwestowanie w program współdzielenia taktycznej broni nuklearnej.

"Jeśli Niemcy chcą zmniejszyć potencjał nuklearny i osłabić NATO, to być może Polska - która rzetelnie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, rozumie ryzyka i leży na wschodniej flance NATO - mogłaby przyjąć ten potencjał i u siebie" - napisała Georgette Mosbacher.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA