Reklama

Haszczyński - Putin: Uderzymy, gdzie i kiedy zachcemy. Jeszcze się trochę podenerwujcie

Wojny nie ma. Na razie. Kreml wciąż trzyma pół świata w niepewności, a nawet w strachu. A Rosjanom rozdaje miliardy rubli.
Haszczyński - Putin: Uderzymy, gdzie i kiedy zachcemy. Jeszcze się trochę podenerwujcie

Foto: AFP

Od dawna zapowiadano, że dzisiaj, występując przed rosyjskimi vipami, Władimir Putin powie coś ważnego. Może da rozkaz ataku na Ukrainę, bo wojsko na granicy gotowe? Może daruje życie Nawalnemu albo nie. Może pogrozi konkretnym krajom, że na nie przyszedł czas?

Powiedział coś ważnego, ale złowieszczo niekonkretnie. Dawkował napięcie, przez godzinę rozdawał pieniądze rosyjskim rodzinom, regionom. Zapowiadał rosyjskie 500 plus, becikowe czy dopłaty dla ciężarnych, wsparcie na wakacje dla dzieci, ożywienie turystyki (oczywiście krajowej, patriotycznej) i kredyty dla najbardziej zadłużonych. Dziękował medykom za ich oddanie w walce z covidem, dziękował „konstruktywnym siłom”, czyli wszystkim poza tymi, co podnoszą rękę na władze.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama