Reklama

Tusk zagrał, PiS zaczął tańczyć

Wtorkowa debata nad ratyfikacja Paktu Fiskalnego przebiegła dokładnie według scenariusza napisanego przez premiera. Mając świadomość, że opozycja chcę zmienić dyskusję nad paktem w debatę nad pojęciem suwerenności, współpracownicy Donalda Tuska zastosowali następująca regułę: rozpuść danie bez smaku, danie gorzkie w dużej ilości karmelowego sosu, i mów, że opozycja przekonuje, że karmel nie jest słodki.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Wiedząc, że Polacy nie chcą przyjęcia wspólnej europejskiej waluty oraz mając świadomość, że pakt fiskalny każe zadać pytanie o kwestie suwerenności przy okazji dalszej integracji europejskiej, premier nakazał włączyć do dyskusji punkt obrad: informacja rządu o budżecie UE na lata 2014-2020. W efekcie zamiast debaty o przyjęciu euro ani o koniecznej redefinicji pojęcia suwerenności mieliśmy plebiscyt: czy to dobrze, że Tusk przywiózł z Brukseli 440 mld złotych.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama