Rzekomo spotkał się z Kliczką. Rzekomo zadzwonił do Jaceniuka. Rzekomo ma powołać jakieś grono debatujące o porozumieniu z opozycją.
Może i do takich spotkań doszło, trudno dyskutować z faktami. Jednak nie mam wątpliwości, że to działania pozorne. Janukowycz kradnie czas, próbuje – jak dotąd - zwodzić opozycję. Prowadzi strategię odkładania w czasie trudnych rozwiązań, bo wie, że zima, a przede wszystkim znużenie protestujących, to jego najlepsi sojusznicy. Ale ręce ma wolne. Nie musi już niczego udawać przed Europą. Wilno i wszystko, co nastąpiło po nim, pokazało, że wybrał kurs na wschód. Musi się liczyć tylko z Władimirem Putinem i... realiami.