Reklama

Jerzy Haszczyński: Zachód już nie może się ociągać

W Mińsku jest wakat. Zapełnić go powinien lider okresu przejściowego, a potem przywódca wybrany w wolnych wyborach.
Jerzy Haszczyński: Zachód już nie może się ociągać

Foto: AFP

Wydawało się, że przez ponad ćwierć wieku władzy Aleksandra Łukaszenki przywykliśmy do jego niekonwencjonalnych działań i wypowiedzi. Tajna inauguracja prezydentury to jednak zaskoczenie. Tak jak wszystko, czym zaskakiwał wcześniej, ma taki sam cel: utrzymać się u władzy, nie bacząc na nic, a zwłaszcza na wolę Białorusinów.

Zakładanie sobie w ukryciu korony na głowę, korony, która się nie należy, to logiczne następstwo totalnych fałszerstw wyborczych i represji wobec domagających się wolności – z torturowaniem i mordowaniem włącznie. Dyktator zdecydował się na ruch przeczący wizerunkowi silnego człowieka, którym chciałby się cieszyć w oczach Białorusinów. Bo przecież potajemnie działają tchórze i oszuści, a nie zbawcy narodu. Ale on nie dba już o wizerunek, ponieważ jako jeden z nielicznych zna wyniki wyborów, wie, że społeczeństwa już jego wizerunek nie obchodzi, ale jedynie odsunięcie go od władzy.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama