Na jednej głowie się nie skończy. Zwolnienie 28-letniego lekarza Dawida Kacprzyka ze Szpitala Południowego w Warszawie i wyrzucenie go z Koalicji Obywatelskiej nie zamyka sprawy.

Czytaj więcej

Dawid Kacprzyk zwolniony przez Szpital Południowy. Lekarz chce zawieszenia w prawach członka ORL

„Donald się wściekł!” nie rozwiązuje sprawy

Problemu KO nie zatamują również słowa Donalda Tuska o zmianie systemu po tym, jak okazało się, że młody lekarz w ciągu roku zarobił tam rekordowe 1,6 mln zł. Na nic też argumentacja: – A oni, to co robili! Wyborców PiS nie przejęło, że ordynator szpitala przywoził Kaczyńskiemu kule do domu za rządów PiS, ani to, że prezes był traktowany w szpitalu wyjątkowo, czy też że mąż Elżbiety Witek leżał nie na tym oddziale, na którym powinien. Przypadki można mnożyć i były one słusznie krytykowane przez przeciwników PiS, media i opinię społeczną.

Jarosław Kaczyński ma tendencję do wywyższania siebie i swojego środowiska, nazywając politycznych przeciwników „gorszym sortem”. Wyborca Donalda Tuska jest inny, mniej karny i nie myśli kategoriami „partia z narodem, naród z partią”. Miało być inaczej. A nie jest. Koalicja 15 października nie tylko nie potrafi rozliczyć afer rządów PiS, ale sama tworzy własne.

Czytaj więcej

Rafał Trzaskowski potwierdza nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Sprawa zgłoszona do prokuratury

Donald Tusk nie wyciągnął wniosków z nagrań u Sowy i ośmiorniczek

Rządzący nie wyciągnęli wniosków z nagrań u Sowy i ośmiorniczek czy dotacji KPO na jachty. Bogactwo, cwaniactwo i uprzywilejowanie kłują Polaków w oczy. Salonik VIP pokazuje, że KO zachowuje się jak uprzywilejowana kasta.

Kto korzystał z saloniku, wkrótce stanie się informacją publiczną. Za czyją zgodą, również. Kto promował młodego lekarza w strukturach partyjnych i rekomendował go na wyborcze listy – wszystko wyjdzie i będzie kapać. Trzymające w napięciu seriale w odcinkach są najlepsze, tym bardziej dla mediów, których ambicją jest obalanie rządów i ministrów. Ale przecież nie media wymyśliły sprawę, która ma aferalny charakter. Politycy KO tylko pomogli sprawie początkowo, wkładając głowę w piasek. Filmik z Sejmu, na którym widać, jak Jacek Prusinowski z kanału Zero pyta polityków KO o salonik VIP, a oni w popłochu uciekają, powinien być materiałem poglądowym, jak nie powinno się reagować w sytuacji kryzysowej. Dramat!

Pytanie, jak kryzysem będzie zarządzał premier. Polecą głowy i sprawa zostanie wyjaśniona poprzez cięcie do kości, czy będzie próba odwrócenia uwagi? Zmienić temat da się na chwilę, ale później problem wypłynie na powierzchnię. W nadchodzącym sezonie wakacyjnym może być wyjątkowo chwytliwy, chyba że premier szybko wyrwie problem z korzeniami. Konsekwencje muszą zostać wyciągnięte, a sprawa wyjaśniona. 

Czytaj więcej

Jachty, sauna i solarium w pizzerii za pieniądze z KPO? Prokuratura bada sprawę

Robert Bąkiewicz wielką nadzieją Donalda Tuska 

Chwilowo PiS pomaga KO, rzucając swojego narodowca Roberta Bąkiewicza na odcinek niemiecki, żeby odbijał wyborców radykalnej prawicy Grzegorzowi Braunowi. Ale porównujący się do ofiar nazistów, Bąkiewicz nie odbije Braunowi elektoratu, a tylko pomoże Tuskowi.

Premier ma szczęście, że wybory nie odbywają się w bliskim terminie. Za półtora roku o sprawie może nikt nie będzie pamiętał, jeśli zostanie rozliczona, ale jeśli afera barona KO Tomasza Lenza niczego nie nauczyła partii, to mało prawdopodobne, żeby kolejne podobne kontrowersje nie wypływały przez najbliższe półtora roku.

Lepszego prezentu Jarosław Kaczyński nie mógł dostać na 77. urodziny od Donalda Tuska. Jeśli tak dalej pójdzie, powrót PiS do władzy jest tylko kwestią czasu.

Czytaj więcej

Donald Tusk o Szpitalu Południowym: Jeśli był salonik VIP, muszą polecieć głowy