Decyzja Państwowej Komisji Wyborczej ma dalekosiężne konsekwencje dla polskiej polityki. Jak każda kara może mieć bowiem też charakter dydaktyczny. Przełom polega na tym, że nakłada karę nie z powodu – jak to dotąd bywało – księgowych błędów w sprawozdaniu finansowym. Ale wychodzi poza dokumenty dostarczone jej przez pełnomocników sztabu wyborczego i konfrontuje je z rzeczywistością. I wówczas się okazało, że PiS prowadził kampanię nie tylko z budżetu komitetu wyborczego, ale również z innych środków, również publicznych. A skoro tak, nie mogła przejść nad tym do porządku dziennego, odrzuciła sprawozdania PiS i nałożyła karę.