Michał Szułdrzyński: Nowy sondaż. Czy Koalicja Obywatelska wchłonie Trzecią Drogę i Lewicę?

Choć polityka przesunęła się w prawo, sam Donald Tusk przesuwa się równocześnie i w prawo, i w lewo. Przez to jest w stanie wyprzedzić PiS i zmarginalizować Lewicę. Ale czy to wystarczy do zabezpieczenia sobie większości w przyszłym Sejmie?

Aktualizacja: 26.06.2024 10:36 Publikacja: 26.06.2024 04:30

W najnowszym sondażu Trzecia Droga zbiera 9,2 proc. poparcia, a Lewica 6,3 proc.

W najnowszym sondażu Trzecia Droga zbiera 9,2 proc. poparcia, a Lewica 6,3 proc.

Foto: PAP

Najnowszy sondaż poparcia dla partii politycznych zrealizowany przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje, że wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego nie był przypadkiem. Raczej pokazał pewną tendencję w polskiej polityce: Koalicja Obywatelska rozgościła się na pozycji lidera sondaży, ale PiS aż tak bardzo nie słabnie i depcze jej po piętach. Różnica w wyborach wynosiła 0,9 pkt proc,, w naszym badaniu to 1,3 pkt.

Czytaj więcej

Najnowszy sondaż: PiS stoi w miejscu. KO konsumuje koalicjantów. Lewica nad progiem

Dlaczego Trzecia Droga traci poparcie, a Konfederacja zyskuje?

Z kolei na trzecim miejscu zamiast Trzeciej Drogi plasuje się Konfederacja z dwucyfrowym wynikiem niemal 11 proc. wskazań. Trzecia Droga poniżej może liczyć na 9,2 proc., a więc lepiej niż w wyborach europejskich, ale wciąż poniżej ambicji liderów tego środowiska.

Może to świadczyć o tym, że wyborcy o sympatiach wolnorynkowych odwrócili się od Trzeciej Drogi, nie widząc realizacji przez koalicję 15 października postulatów przyjaznych dla rynku (obniżenie kwoty wolnej, składki zdrowotnej itp.), a widząc działania wręcz przeciwne: np. dalsze podnoszenie pensji minimalnej, które biznes krytykuje. I uznali, że Konfederacja jest w tych kwestiach bardziej wiarygodna od projektu politycznego Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Ten ostatni zaś mocno traci – jak pokazał nasz sondaż sprzed tygodnia z oceną członków rządu – na sposobie zarządzania MON, a szczególnie kryzysem na granicy z Białorusią.

Sondaż: na scenie politycznej nie pozostaje wiele miejsca dla Lewicy

Z kolei wynik 6 proc. poparcia dla Lewicy na poważnie każe zadać pytanie, czy jest to ugrupowanie w Polsce potrzebne. Oczywiście trzeba mieć świadomość tego, jak bardzo ostatnia kampania wyborcza przesunęła naszą politykę w prawo. Wojna sprawiła, że od dwóch lat debata publiczna orbituje wokół spraw bezpieczeństwa, obronności czy wydarzeń na granicy. Po wyborach jednak nowa władza zamiast odwrócić wektory polityki, jeszcze mocniej w tę retorykę wchodzi. Donald Tusk ogłosił – zupełnie słusznie zresztą, ale mało się to rymowało z tym, co mówiła jego partia, gdy był w opozycji – że żyjemy w czasach przedwojennych, trzeba się więc skupić na odbudowie armii, zabezpieczeniu i ufortyfikowaniu granicy. Gdzieś zniknęły argumenty o kwestiach humanitarnych na granicy, w retoryce Tuska i jego partii liczy się wyłącznie bezpieczeństwo. Właściwie tylko parlamentarna lewica dystansuje się od pomysłu zmiany przepisów luzujących zasady użycia broni przez wojsko na granicy.

Czytaj więcej

Najnowszy sondaż: Jak Polacy oceniają premiera Donalda Tuska i jego ministrów?

To samo dotyczy kwestii migracji. Choć PiS przebił wszystko swoim ostatnim rasistowskim spotem, KO od PiS różni się raczej stopniem niechęci do nielegalnej migracji, a nie jakimś fundamentalnym konfliktem wartości. To Donald Tusk najpierw oskarżył PiS o sianie rasistowskiej paniki, ale potem sam, widząc niepokój społeczny po incydencie z przewiezieniem do Polski afgańskiej rodziny przez niemieckie służby, zażądał reakcji od kanclerza Niemiec Olafa Scholza. Przy tak mocnym przesunięciu dyskusji na prawo dla Lewicy nie zostaje już zbyt wiele miejsca.

Czy Koalicja Obywatelska wchłonie Trzecią Drogę i Lewicę?

Może właśnie dlatego Donald Tusk stara się utrzymać wierność liberalnych i lewicowych wyborców wobec KO, domagając się przedstawienia ustawy o związkach partnerskich. W ten sposób jeszcze mocniej marginalizuje Lewicę. Bo jeśli to KO dowiezie obietnice związane z in vitro, pigułką „dzień po” czy związkami partnerskimi, to jej wyborcy zadadzą sobie pytanie: „Skoro postulaty lewicowe realizuje Tusk, to po co nam Biedroń z Czarzastym?”.

Rozumie to dobrze partia Razem i robi wszystko, by się odróżnić od tej części Lewicy, która weszła do rządu. Pytanie tylko, czy dla wyborców większą wartością jest bezkompromisowość i wierność ideałom, czy też udział we władzy i sprawczość. I – jeszcze ważniejsze pytanie – czy Tusk, jeśli połknie Lewicę i Trzecią Drogę, będzie w stanie nie tylko przegonić PiS, ale zagwarantować sobie większość potrzebną do rządzenia.

Najnowszy sondaż poparcia dla partii politycznych zrealizowany przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje, że wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego nie był przypadkiem. Raczej pokazał pewną tendencję w polskiej polityce: Koalicja Obywatelska rozgościła się na pozycji lidera sondaży, ale PiS aż tak bardzo nie słabnie i depcze jej po piętach. Różnica w wyborach wynosiła 0,9 pkt proc,, w naszym badaniu to 1,3 pkt.

Dlaczego Trzecia Droga traci poparcie, a Konfederacja zyskuje?

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Grecka tragedia Joe Bidena. Tej walki nie może wygrać
Komentarze
Bogusław Chrabota: Krok do przodu w sprawie big techów
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Konfederacja łączy siły z AfD, czyli podpisuje pakt z diabłem. Za jaką cenę?
Komentarze
Bogusław Chrabota: Wołyń to ból, który pozwoli wyleczyć niesprawiedliwa wojna
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Szczyt NATO jest testem dla samego Zachodu
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą