Reklama

Bogusław Chrabota: Ukraina w NATO. Kiedy i na jakich warunkach?

Ukraina nie może stać się częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego podczas wojny z Rosją. Ale po jej szczęśliwym finale nie ma innego miejsca dla Kijowa niż struktury NATO. Ogłoszony w Wilnie komunikat NATO w sprawie Ukrainy to potwierdza, redukując proces akcesyjny do jednego etapu.
Jens Stoltenberg i Wołodymyr Zełenski

Jens Stoltenberg i Wołodymyr Zełenski

Foto: PAP/EPA

Dylemat, przed jakim stoją uczestnicy szczytu NATO w Wilnie, wydaje się dość oczywisty. Nie „czy”, ale „kiedy” Ukraina w NATO. I „jaka”. Czy w granicach sprzed 2014 roku? Stabilna i koncentrująca się na odbudowanie państwa, wzmacnianiu demokracji i praworządności. Czy inna, przymuszona do zgniłego kompromisu i dysząca rządzą zemsty wobec imperialnej Rosji?

Ta druga byłaby jak beczka prochu, wciąż grożąca wybuchem kolejnej fazy konfliktu na Wschodzie. Taka Ukraina stałaby się bardzo problematycznym członkiem NATO, więc liderzy sojuszu mają dodatkową motywację, by nie limitować pomocy, a wręcz nasilić wsparcie dla walczącego Kijowa. Zysk będzie podwójny: zwycięstwo w konfrontacji z Moskwą może wygasić lub na długi czas przytłumić imperialne ambicje Rosji, a przy okazji też ustabilizować Ukrainę, wzmacniając gwarancje pokojowej ścieżki jej rozwoju. W takiej postaci mogłaby być równoprawnym członkiem sojuszu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama