Reklama

Bogusław Chrabota: Szpiedzy Putina bez kasy

Trzeba się spodziewać rosyjskich retorsji w związku z zajęciem przez prokuraturę środków ambasady Federacji Rosyjskiej w Polsce. Ale jednocześnie nie wolno się ich bać.
Ambasada Rosji w Warszawie

Ambasada Rosji w Warszawie

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

W ogóle nie żal mi Rosjan ani nie podzielam zdania ambasadora Siergieja Andrejewa o bezprawnym zajęciu pieniędzy zdeponowanych w banku przez rosyjską ambasadę.

W działaniu polskich władz wszystko jest legalne. Sankcje podjęte przez państwa Unii Europejskiej uprawniły polskie władze do zajęcia środków. Co więcej, wszystkie działania prokuratury w tej sprawie są prowadzone pod kontrolą sądu. Rosyjskiej placówce dyplomatycznej przysługują w takich sprawach środki prawne, z których zresztą korzysta. Nie można nawet wykluczyć, że sąd nie podzieli argumentacji prokuratora i środki zostaną zwolnione. Na tym polegają reguły demokratycznego państwa prawa. Rosjanie tego nie rozumieją. I nie zrozumieją, bo w tej fazie historii w kraju rządzonym przez Putina liczy się tylko naga siła.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama