Reklama

Andrzej Łomanowski: Stan wojenny pokawałkowany

Prezydent Putin wprowadził na terenach okupowanych stan wojenny, a w całej Rosji różne rodzaje „gotowości” i „reagowania”. Nie wiadomo tylko po co.
Andrzej Łomanowski: Stan wojenny pokawałkowany

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

Tak zwana gotowość maksymalna, średnia i podstawowa objęła terytorium od Kaliningradu po Kamczatkę, zwiększając pełnomocnictwa miejscowych gubernatorów. Przede wszystkim w stosunku do prywatnego biznesu, co bez wątpienia doprowadzi do znacznego wzrostu dochodów szefów regionów. Oczywiście poprzez łapówki. Ta słabość rosyjskiego aparatu administracyjnego jest słynna na całym świecie.

Niewiele to da gubernatorom, bo cóż zrobią ze swymi pieniędzmi w kraju objętym sankcjami? Będą mogli, tak jak aresztowani w zeszłym roku oficerowie różnych służb specjalnych, chować tony sztabek złota w fundamentach swych rezydencji. Czekając na lepsze czasy, czyli zakończenie wojny z Ukrainą i zdjęcie sankcji.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama