Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 6 na 7 listopada:

Prezydent Peña usunięty ze stanowiska, Paragwaj ma nowego prezydenta

Po tym jak w piątek Senat usunął z urzędu prezydenta Santiago Peñę, który został następnie zatrzymany w związku ze skandalem wokół upadłości banku internetowego Ueno, na szefa państwa zaprzysiężony został dotychczasowy wiceprezydent, 52-letni Pedro Alliana, polityk rządzącej konserwatywnej Partii Colorado, w przeszłości gubernator departamentu Neembucu oraz przewodniczący Izby Deputowanych. Nowy prezydent ma pełnić funkcję do końca obecnej kadencji, czyli do sierpnia 2028 r.

W czasie gdy Alliana składał przysięgę w Kongresie, w mieszkaniu Santiago Peñi zjawili się funkcjonariusze policji, którzy powiadomili go o nakazie zatrzymania. Paragwajski portal ABC poinformował, że były prezydent pozostanie aresztowany w swojej rezydencji. Według mediów polityk podejrzewany jest m.in. o nadużycie zaufania.

W czwartek Peña złożył dymisję, która nie została przyjęta przez Kongres, czego wymaga konstytucja. Deputowani przyjęli wniosek o rozpoczęcie procedury impeachmentu, a w piątek Senat zdecydował o usunięciu prezydenta z urzędu.

Do zmiany na czele władz Paragwaju doszło na fali społecznych protestów, które wybuchły po tym, jak we wtorek Bank Centralny Paragwaju (BCP) przejął kontrolę nad bankiem Ueno i objął go procedurą upadłościową. W efekcie ok. 3 mln klientów banku zostało pozbawionych możliwości wypłaty swoich środków.

Peña do 2025 r. posiadał udziały w holdingu kontrolującym Ueno. Opozycja zarzuca mu konflikt interesów, nielegalne wykorzystanie funduszy emerytalnych i próbę ukrycia faktów dotyczących banku, który administrował środkami publicznymi w wysokości blisko 850 mln dolarów.

Katastrofa budowlana w Sao Paulo

Co najmniej 35 osób zostało w wyniku zawalenia się czteropiętrowego budynku handlowego w Sao Paulo na południowym wschodzie Brazylii. Władze miasta podały, że do tragedii doszło w dzielnicy Bras. Jak dotąd brak informacji o powodach zdarzenia.

Kierownictwo ekipy ratowniczej cytowane przez telewizję Globo poinformowało, że trwa przeszukiwanie ruin obiektu. Ratownicy obawiają się, że nie wszystkim osobom znajdującym podczas katastrofy w budynku udało się bezpiecznie ewakuować.

Na miejscu wypadku trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa, w której bierze udział ponad 50 strażaków i ratowników, wspieranych przez psy przeszukujące teren. Według dotychczasowych doniesień, nie potwierdzono ofiar śmiertelnych.

Papież Leon XIV w Urugwaju

Leon XIV, który w piątek rozpoczął wizytę w Urugwaju, najbardziej laickim państwie Ameryki Południowej, podczas spotkania z duchowieństwem w katedrze w Montevideo dziękował za posługę w kraju, w którym, jak dodał, wiele osób dorastało z dala od Kościoła.

Podczas nieszporów z udziałem biskupów, księży, diakonów, zakonnic i zakonników oraz seminarzystów w stołecznej Katedrze Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny oraz Świętych Filipa i Jakuba - patronów miasta, papież wyraził uznanie dla duchowieństwa kraju. - Miłość Chrystusa pragnęła dotrzeć do wielu ludzi również za waszym pośrednictwem. Wasze oczy widziały, jak dorastają całe pokolenia i dostrzegły wiele niezauważonych łez. Wasze uszy przyjmowały zwierzenia, które trudno było wypowiedzieć- mówił.

Odnotował także posługę wobec osób chorych. - Jakże piękne są ręce, które zestarzały się czyniąc dobro - dodał.

- Na tej ziemi wielu naszych współczesnych ledwo zna Jezusa Chrystusa, a tak wielu młodych dorastało z dala od życia Kościoła - zwrócił się do duchownych. - Niech sposób, w jaki patrzymy na innych, słuchamy i zbliżamy się do tych, którzy cierpią, budzi w nich pytanie: „skąd bierze się ta miłość?”. I oby, gdy mówimy im o Jezusie, mogli odkryć w naszych słowach tego samego Pana, którego dobroci, pomimo naszego ubóstwa, zaczęli już doświadczać dzięki nam - kontynuował, przypominając, że kiedy w 2024 r. do seminarium międzydiecezjalnego w Urugwaju nie zgłosił się żaden kandydat, wielu wiernych zaczęło modlić się o powołania.

Wcześniej papież wygłosi przemówienie na Placu Niepodległości. Na ulicach stolicy Urugwaju pozdrawiały go dziesiątki tysięcy osób. W sobotę Leon XIV odwiedzi miasto Paysandu, gdzie odprawi mszę świętą. W Montevideo spotka się z przedstawicielami świata akademickiego. Weźmie też udział w czuwaniu modlitewnym na stadionie, na którym odbyły się pierwsze mistrzostwa świata w piłce nożnej.

Uzbrojony mężczyzna zatrzymany w okolicy Białego Domu

Amerykański Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) poinformował, że w pobliżu Białego Domu agenci Secret Service zatrzymali Wenezuelczyka w skradzionym aucie, w którym była broń palna. Mężczyzna stanął przed Sądem Wyższej Instancji Dystryktu Kolumbii (Superior Court) i pozostaje w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją.

Według DHS podejrzany – nielegalny imigrant Ronny Guanipa-Chrinos, który w 2024 r. przekroczył granicę w Teksasie – miał grozić zabiciem prezydenta Donalda Trumpa. Według ABC News, w oficjalnym zawiadomieniu o przestępstwie nie znalazła się wzmianka o tym zarzucie.

Jak podano, funkcjonariusz Secret Service zauważył pojazd zaparkowany na Constitution Avenue w pobliżu kompleksu Białego Domu podczas patrolu w nocy z czwartku na piątek. Kiedy zapukał w szybę Forda F-150 i zapytał kierowcę, czy wszystko w porządku oraz czy posiada on przy sobie broń, Guanipa-Chrinos skinął głową na znak potwierdzenia – wynika z dokumentów sądowych. – Mam broń, ponieważ próbowali mnie nią zabić, więc musiałem im ją odebrać; jest w brązowej torbie – powiedział śledczym mężczyzna po wyjściu z pojazdu, korzystając z internetowego tłumacza.

W pojeździe mężczyzny znaleziono pistolet maszynowy MAC-10, pistolet Glock 43x oraz karabin AR-15, a także kilkadziesiąt sztuk amunicji. Samochód figurował w rejestrze skradzionych aut.

Imigrant został oskarżony o nieuprawnione użycie pojazdu, paserstwo, posiadanie pistoletu i karabinu bez zezwolenia oraz o inne zarzuty dotyczące broni palnej.