Reklama

Bogusław Chrabota: Grzechy ciężkie w Janowie

To barbarzyństwo, co robiono w słynnej stadninie – właściwie nie słyszę innych komentarzy od licznych przyjaciół czy znajomych koniarzy.
Bogusław Chrabota: Grzechy ciężkie w Janowie

Foto: Adobe stock

Łamanie prawa – to jedno; czy zresztą do niego w janowskiej stadninie doszło i w jakim stopniu, wykaże śledztwo. Nie można wykluczyć, że zwierzęta przed znakowaniem rozgrzanym żelazem znieczulano, co wydaje się w takiej sprawie dochowaniem minimalnych standardów humanitaryzmu.

Ale nie o kwestie prawne tutaj chodzi. Raczej o umiejętność wczytania się w ducha epoki, w której żyjemy. A to zupełnie inne czasy niż te, które znamy z kręconych jeszcze przed półwiekiem westernów. Dziś hodowcy zwierząt korzystają z wszystkiego, co przynosi z sobą postęp, technologia, a także – może przede wszystkim – nowa etyka w relacjach ze zwierzętami. Już wiemy, że one odczuwają jak my, że kierują się uczuciami, a ich emocje nie są słabsze od naszych. Powtarzają nam to co dzień eksperci od nowych dziedzin, psychologii zwierząt czy behawioryzmu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama