Reklama

Status quo to dla Unii wielkie ryzyko

To miały być wybory decydujące o przyszłości Unii. Straszono zwycięstwem skrajnej prawicy i przeciwnych integracji populistów. Jednak wyniki znane w chwili zamknięcia poniedziałkowego wydania „Rz" wykluczają rewolucję.
Status quo to dla Unii wielkie ryzyko

Foto: AdobeStock

Budowany przez włoskiego wicepremiera Matteo Salviniego Europejski Sojusz Ludów i Narodów (EAPN), do którego przystąpiło francuskie Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen oraz Alternatywa dla Niemiec, nawet ze wsparciem Partii Brexitu w Wielkiej Brytanii mógł według sondaży liczyć na maksymalnie 100 deputowanych w 751-osobowym Zgromadzeniu umiejscowionym w Strasburgu.

Mimo to wybory w 2019 r. są cezurą. Trzy najważniejsze stanowiska w unijnej centrali (szefa Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej i Parlamentu Europejskiego) zajmowali dotąd chadecy, szefową dyplomacji była socjalistka, a prezesem Europejskiego Banku Centralnego – człowiek powiązany niegdyś z bankiem Goldman Sachs.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama