Jej członkostwo w zachodnich instytucjach niczym się wówczas nie różni od członkostwa Włoch, Niemiec czy Wielkiej Brytanii. Wtedy wszyscy wyznajemy te same wartości i dzielimy wspólny los.
Wszystko się zmienia, gdy to nie Polska ma coś wykonać, wysłać czy zaryzykować, ale ten stary Zachód ma zrobić coś dla Polski. Wtedy się okazuje, że jednak nie jesteśmy w zachodnich strukturach w stu procentach, wątpliwości co do naszej przynależności do Zachodu nadal istnieją, ?a bagaż z czasów sowieckiej dominacji wciąż ciąży. ?I Polska przekonuje się, że nie jest w prawdziwym NATO, tylko w NATO-bis. Podobny problem mają nasi sąsiedzi z postkomunistycznej Europy.