Lider partii rządzącej po raz kolejny w ostatnich miesiącach powiedział, coś co z pewnością na długi czas stanie się dla przeciwników PiS kolejnym argumentem przeciwko tej partii. Ale trzeba przyznać, że winę za to ponosi wyłącznie on sam, Pan Kaczyński.
Ale po kolei. Wszystko działo się podczas dyskusji nad odwołaniem Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Po Grzegorzu Schetynie, który uzasadniał wniosek o odwołanie Kuchcińskiego, głos zabrał Jarosław Kaczyński. Zastosował prostą narrację: marszałek walczy z postkomunizmem, a więc ci, którzy chcą jego odwołania ze stanowiska stają po stronie postkomunizmu. To stara śpiewka PiS, że przeciw niemu protestują „komuniści i złodzieje”.