To mogłaby być niezła turystyczna atrakcja, gdyby rzeczywiście turyści byli. W miejscu, gdzie Ren przepływa przez Bonn, z wody wynurzyła się amunicja i granaty z drugiej wojny światowej, tak niski jest stan wód. To pozostałości po walkach w obronie tzw. Linii Zygfryda, która wiosną 1945 roku miała stanowić obronę Niemiec przed natarciem aliantów.
Jednak statki wycieczkowe, którymi co roku przybywały do dawnej stolicy RFN dziesiątki tysięcy zwiedzających, nie mogą już się poruszać: brakuje wody. W miasteczku Kaub nieco powyżej Bonn wskaźnik pokazuje najniższy poziom wszech czasów: poniżej 30 cm. Odpowiada to w tym miejscu 1,6 metra głębokości rzeki, za mało dla większości jednostek.