Reklama

Bicz na hakerów czy pułapka na internautów

Dwa lata więzienia może grozić temu, kto przez Internet zdobędzie nieprzeznaczoną dla niego informację

Aktualizacja: 20.11.2008 13:11 Publikacja: 20.11.2008 03:55

Bicz na hakerów czy pułapka na internautów

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Taką sankcję przewiduje kodeks karny, którego nowelizację 24 października uchwalił Sejm. Jest w nim artykuł, który miał uderzyć w hakerów, ale – jak alarmują specjaliści – może być pułapką na zwykłych internautów.

Chodzi o przepis 267 kodeksu, który mówi, że „kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając (...) zabezpieczenie”, podlega grzywnie, ograniczeniu lub pozbawieniu wolności do dwóch lat.

– To artykuł nieprecyzyjny i w praktyce będą problemy z jego interpretacją. Sygnalizowałem to w opinii dla Sejmu – mówi prof. Andrzej Adamski, wykładowca prawa karnego i komputerowego na UMK w Toruniu. – Ten przepis może niepotrzebnie rozszerzyć sferę kryminalizacji zachowań użytkowników komputerów.

[wyimek]Artykuł jest nieprecyzyjny i w praktyce mogą być problemy z jego interpretacją[/wyimek]

Problem w tym, że wiele stron ma złe zabezpieczenia lub nie ma ich wcale. Może być tak, że zwykły śmiertelnik, bez złych intencji, otworzy jakiś link, który np. podeśle mu haker, i zapozna się z informacją dla niego „nieprzeznaczoną”. A prokurator oskarży go o przestępstwo. – Tego nie można wykluczyć, bo zapis jest niejasny – uważa prof. Adamski. – Jeśli ktoś nieuprawniony uzyska login i hasło np. do sieci korporacyjnej i ich użyje, to też naraża się na odpowiedzialność karną.

Reklama
Reklama

Na forach internetowych już dostrzeżono zagrożenie. – Jak zdefiniować „nieuprawnione”? – pyta użytkownik serwisu VaGla.pl. Opisuje sytuację, w której po wejściu na stronę internetową można przypadkowo dostać niejawne informacje, np. login czy hasła. „Co jeżeli [...] o 4.25 zapukają do moich drzwi panowie w czarnych mundurach” – pyta. – Te przepisy mogą stanowić zagrożenie – mówi Piotr Waglowski, autor i gospodarz serwisu VaGla. pl, i podkreśla, że powinien je zbadać Trybunał Konstytucyjny – najlepiej, gdyby prezydent skierował ustawę do TK przed jej podpisaniem. – Nie wydaje mi się, że taki zapis stanie się pułapką dla wielu zwykłych internautów. Każdy przypadek jest przez sąd rozpatrywany indywidualnie – uspokaja Piotr Błaszczeć, informatyk i biegły sądowy. – Dzięki nowelizacji pojawi się dodatkowy sposób pozwalający skuteczniej walczyć z hakerami.

Posłowie jak jeden mąż poparli nowelizację, w której są też korzystne rozwiązania dotyczące m.in. zwalczania pornografii dziecięcej. Zastrzeżenia miał prof. Marian Filar (PD), mówiąc, że „to, co uchwalamy, jest dalekie od doskonałości”. – Na mój prawniczy nos ten zapis jest zbyt ogólny – mówi „Rz” Filar.

To, czy nowe rozwiązania wejdą w życie, zależy teraz od prezydenta. Jeśli podpisze ustawę, policjanci i prokuratorzy zaczną je stosować. – Będę się kierował zdrowym rozsądkiem – zapewnia jeden ze śledczych.

– Z przestępstwem mamy do czynienia, gdy jest wina umyślna. Internauta, który przypadkowo uzyska dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej i zostanie oskarżony, pewnie się wybroni. Ale zanim sprawa się wyjaśni, może upłynąć dużo czasu – uważa prof. Adamski.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama